Strona główna » Informacje » Technologie
Niezwykłe spotkanie w rocznicę lotu Johna Glenna

Pierwszy amerykański kosmonauta 50 lat później

Autor: pw; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
02:10
19.02.2012
To już pół wieku... Weterani pierwszego amerykańskiego programu orbitalnych lotów załogowych Mercury spotkali się w sobotę na przylądku Canaveral, aby uczcić 50. rocznicę historycznego lotu Johna Glenna.
Glenn
Pierwszy Amerykanin w kosmosie – John Glenn ma dziś 90 lat (fot. flickr.com/Paula R. Lively)
Glenn jako pierwszy Amerykanin okrążył trzykrotnie Ziemię w kapsule Mercury, po starcie 20 lutego 1962 r. z przylądka Canaveral.

Około 125 byłych pracowników programu, obecnie w wieku 70-80 lat, przyjechało autobusami wraz z małżonkami do opuszczonego obecnie kompleksu nr 14, z którego wystartował kosmonauta, wyniesiony na orbitę przez rakietę Mercury-Atlas.

Niektórzy poruszali się na wózkach inwalidzkich, inni używali balkoników lub podpierali się laskami. Było jednak sporo takich, którzy szli samodzielnie.

„Kto by dziś zaufał 20-latkowi?”

Emerytowany inżynier, 78-letni Norm Beckel, wspominał, że prawie wszyscy zatrudnieni przy programie Mercury mieli po 20-kilka lat i byli świeżo po ukończeniu nauki w college'u. Kadra kierownicza była po trzydziestce. – Nie wiem czy dzisiaj zaufałbym dwudziestolatkowi – powiedział żartobliwie.

Oni (kierownictwo agencji NASA) tego wtedy nie wiedzieli, ale pracowalibyśmy nawet za darmo – powiedział inny inżynier, 78-letni-Jerry Roberts, który spędza zimę na Florydzie.

77-letni Bob Schepp, który aby spotkać się ze starymi znajomymi, podróżował aż ze St.Louis, nie mógł się po latach nadziwić jakim prymitywnym sprzętem wówczas dysponowali. – Zastanawiam się jak w ogóle zdołaliśmy wystrzelić cokolwiek w kosmos, mając tylko coś takiego – powiedział oglądając stanowisko startowe. – Dzisiaj wszystko jest cyfrowe. Ale my byliśmy pionierami i udało się nam odnieść sukces – dodał.

W pogoni za ZSRR

Roberts wspominał, że pracował wraz z kolegami po 16, 18 godzin dziennie, przez siedem dni w tygodniu, aby nadrobić dystans do ZSRR, którego kosmonauta Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek okrążył Ziemię w 1961 r. Przed Glennem, w kosmosie znalazł się również drugi kosmonauta ZSRR - Herman Titow.

Przy projekcie Mercury pracowały też kobiety. – Nie byłyśmy sekretarkami, pracowałyśmy jako matematyczki – powiedziała jedna z nich, 74-letnia Lucy Simon Rakov, która przybyła z Bostonu, gdzie teraz mieszka.

Patricia Palombo, również 74-letnia, wspominała, że praca przy projekcie Mercury była szczytowym okresem jej kariery. – Potem był już tylko zjazd w dół – powiedziała śmiejąc się.

Weterani programu spotkali się z dwoma, żyjącymi jeszcze astronautami programu Mercury: 90-letnim obecnie Johnem Glennem i 86-letnim Scottem Carpenterem. – W programie Mercury tylko jeden człowiek leciał na orbitę, ale aby go tam wynieść i sprowadzić bezpiecznie na Ziemię pracowały tysiące ludzi – powiedział Carpenter. – Doceniałem i doceniam ich wysiłek – dodał Glenn.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: