W projekcie uchwały przygotowanym przez partię Władimira Putina znalazły się stwierdzenia o konieczności zachowania politycznej stabilności w Rosji. Zdaniem posła partii komunistycznej Walerego Raszkina, każdy rozumie stabilność po swojemu. W jego opinii, rządzącej Jednej Rosji chodzi o zachowanie dożywotniej władzy Putina.
Poseł partii władzy Andriej Worobiow oskarżył radykalną część opozycji o nakłanianie obywateli do „chaosu i rewolucji”.
W reakcji na te słowa lider Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimir Żyrinowski przez kilka minut okupował trybunę sejmową. Natomiast deputowani „Sprawiedliwej Rosji” wezwali do przyjęcia uchwały, która obiektywnie oceniać będzie trwające od 2 miesięcy w Rosji antyrządowe demonstracje.
Miedwiediew: FSB ma reagować
Prezydent Dmitrij Miedwiediew zażądał we wtorek od Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), aby sprawnie reagowała na – jak to określił – próby wpływania z zewnątrz na procesy społeczno-polityczne w Rosji.
Miedwiediew ostrzegł też, że przed marcowymi wyborami prezydenckimi w Federacji Rosyjskiej może się uaktywnić „bandyckie podziemie” na Północnym Kaukazie. Zażądał w związku z tym od FSB „zwiększenia efektywności pracy na tym odcinku”
Prezydent mówił o tym na posiedzeniu rozszerzonego kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa, podczas którego podsumował dokonania FSB w 2011 roku i określił jej zadania na 2012 rok.
Miedwiediew poinformował, że w ubiegłym roku w Rosji przerwano działalność 41 kadrowych funkcjonariuszy obcych wywiadów, a także zdemaskowano 158 agentów służb specjalnych innych państw, w tym 26 obywateli FR.
Prezydent podał, że w 2011 roku FSB udaremniła 94 przestępstw o charakterze terrorystycznym, w tym osiem aktów terroru.
Putin wymusza poparcie?
Kilkuset Rosjan poskarżyło się, że zostali zmuszeni do przyjścia na sobotni wiec poparcia dla Władimira Putina. Specjalny numer telefonu uruchomiony został przez Izbę Społeczną monitorującą kontakty władzy z obywatelami. Jej członkowie chcieli wiedzieć, czy prawdziwe są informacje przekazywane przez rosyjskie media.
Na wiec poparcia dla Putina przyszło w sobotę ponad 100 tysięcy osób. Jednak część z nich twierdzi, że zmusili ich do tego pracodawcy. Natomiast na pracodawców presję mieli wywierać urzędnicy. Jak ustalił portal internetowy Gazieta.ru, około 200 nauczycieli złożyło w Izbie Społecznej oficjalne skargi podając numery swoich legitymacji i nazwiska przełożonych, którzy wydali im polecenie udziału w wiecu.
Skargi złożyło także kilkudziesięciu pracowników rosyjskiej Poczty oraz firm komunalnych. Dzwoniący opowiadali, że obiecano im dzień wolny, gratyfikacją finansową albo grożono zwolnieniem z pracy. Obecność na demonstracji miała być kontrolowana. Radio Svoboda informowało, że jednemu z dziennikarzy stacji, który podszył się pod uczestnika wiecu, zapłacono za udział 500 rubli. Organizatorzy proputinowskiego wiecu odrzucają te oskarżenia.