17-letnia wdowa po dagestańskim rebeliancie była jedną z terrorystek, odpowiedzialnych za poniedziałkowe zamachy w Moskwie – pisze rosyjski dziennik „Kommiersant”. Jej motywem mogła być zemsta.
Według „Kommiersanta” terrorystka to Dżennet
Abdurachmanowa. Była ona żoną islamskiego dagestańskiego
separatysty Umalata Magomedowa, który zginął w zeszłym
roku podczas operacji rosyjskich sił specjalnych.
Gazeta
publikuje fotografię dziewczyny, na której wygląda ona
bardzo młodo. Według informacji dziennika, gdy miała 16
lat, skontaktowała się z grupą rebeliantów za pomocą
internetu. W ten sposób poznała przyszłego męża.
Zdaniem policji Abdurachmanowa była
odpowiedzialna za pierwszy z wybuchów – na stacji metra
„Łubianka” o 7.20 lokalnego czasu. Zabiła ponad 12 osób.
Sam Magomedow zginął podczas wymiany ognia z milicją. Jechał autem w grupie mężczyzn, którzy na wezwanie do zatrzymania, otworzyli ogień. Jego likwidację uznano za wielki sukces, bo podczas operacji zabito także przedstawicieli grup bandyckich.
Nie wiadomo jeszcze, jak Dżennet
Abdurachmanowa znalazła się w grupie terrorystek. Prawdopodobnie chciała pomścić męża.
Nie udało się jeszcze potwierdzić tożsamości drugiej terrorystki. Prawdopodobnie była to Czeczenka – Marha Ustarhanowa. Wskazują na to jej znaki rozpoznawcze oraz fakt, że przepadła bez wieści.
Tragiczny bilans ataków wzrósł w piątek do 40 zabitych.
84 osoby wciąż przebywają w szpitalach. Niektórzy ranni są w stanie krytycznym.