Aleksandr Gurianow, szef sekcji polskiej stowarzyszenia Memoriał oświadczył, że wznowienie śledztwa w sprawie mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku jest możliwe. Gurianow podkreślił też, że Memoriał konsekwentnie się tego domaga i że sumienne zbadanie zbrodni katyńskiej jest niezbędne do normalizacji stosunków polsko-rosyjskich. Na razie nie wiadomo jednak, jakie instrumenty prawne miałyby być wykorzystane do wznowienia katyńskiego śledztwa.
–
Wznowienie śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej jest możliwe. Jednak nie wiadomo do końca, jakiego instrumentu prawnego należy w tym celu użyć. Wydaje się, że precedensem mogłaby być sprawa rehabilitacji cara Mikołaja II i
członków jego rodziny. Tam była bardzo podobna sytuacja – powiedział
przedstawiciel rosyjskiej organizacji pozarządowej broniącej praw
człowieka i dokumentującej stalinowskie zbrodnie.
Gurianow wyjaśnił, że śledztwo w sprawie zamordowania cara Mikołaja II i
członków jego rodziny – podobnie, jak dochodzenie w sprawie Katynia – zostało umorzone z kwalifikacją „przestępstwa pospolitego”. -
Zabici jako ofiary
przestępstwa pospolitego nie podlegali rehabilitacji. Po to, żeby to zmienić,
musiano wznowić śledztwo - mówił.
Mikołaj II i członkowie jego rodziny zostali zamordowani przez bolszewików w Jekaterynburgu, na Uralu, w nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku. Po egzekucji
ciała pomordowanych zostały wywiezione do lasu w okolicy wsi Koptiaki, gdzie zostały poćwiartowane, spalone i oblane kwasem, a następnie zakopane. W czerwcu 1991 szczątki Romanowów odnaleziono, a w czerwcu 1998 roku –
pochowano w soborze św. Piotra i Pawła w Petersburgu.
W październiku 2008 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zrehabilitował
cara, jego żonę i pięcioro dzieci, uznając, że zostali oni zamordowani z
powodów politycznych, oraz że nastąpiło to z mocy decyzji organu państwowego – Uralskiej Rady Obwodowej.
–
W wypadku mordu na rodzinie carskiej toczył się spór, czy Uralska Rada
Obwodowa może być uważana za organ, który miał pełnomocnictwa do wydawania wyroków. I czy może być uważana za organ państwa. Na podstawie orzeczenia Sądu Najwyższego Sąd Rejonowy w Moskwie wydał później orzeczenie, obligujące Komitet Śledczy FR do wznowieniu śledztwa – przypomniał szef sekcji polskiej Memoriału.
Gurianow zauważył, że „jeśli w sprawie Katynia miałoby być podobnie, to z
formalnego punktu widzenia wymagałoby to jakiejś decyzji sądowej. Ktoś
musiałby wystąpić ze stosownym wnioskiem”.
Zaznaczył też, że gdyby to Memoriał zdecydował się na wystąpienie z takim
wnioskiem, to całą batalię musiałby zacząć od zera. –
We wszystkich
postępowaniach w sprawie Katynia, które z naszej inicjatywy toczyły się przed
sądami w Rosji, wyczerpaliśmy już wszystkie instancje. Powoływać się na tamte
sprawy nie możemy. Jedyna możliwość, to nowy wniosek – powiedział
przedstawiciel Memoriału.
Według Gurianowa, „powodem do wznowienia śledztwa teoretycznie mogłyby też być jakieś nowe okoliczności”. Szef sekcji polskiej Memoriału wcześniej mówił, że w wypadku zbrodni katyńskiej nową okolicznością mogłoby być
ewentualne przekazanie przez stronę polską Komitetowi Śledczemu FR materiałów ekshumacji w Charkowie, Katyniu i Miednoje, które Polska samodzielnie przeprowadziła w latach 1994-96.
–
Te ekshumacje były prowadzone wyłącznie przez stronę polską, bez udziału strony rosyjskiej. Materiały z tych ekshumacji nigdy nie zostały udostępnione Rosji – podkreślił wówczas. Powiedział też, że „gdyby obecnie zostały przekazane, to niewykluczone, że mogłyby posłużyć jako „nowa okoliczność” i na ich podstawie śledztwo zostałoby wznowione.
W marcu 2010 roku Memoriał wezwał prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa do odtajnienia materiałów śledztwa katyńskiego i spowodowania wznowienia tego dochodzenia. To drugie – jak zaznaczało stowarzyszenie – miałoby na celu
m.in. wskazanie wszystkich winnych i ustalenie wszystkich ofiar mordu, a
także określenie miejsc pochówku rozstrzelanych więźniów z więzień Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi.