Nie należy osłabiać czujności – ostrzega WHO i nadal zaleca szczepienia przeciwko wirusowi nowej grypy A/H1N1. Światowa Organizacja Zdrowia odpiera zarzuty o to, że przeceniła zagrożenie, a państwa, które kupiły lek zmagają się z nadwyżkami. Francja anulowała zamówienia na 50 milionów szczepionek.
W mediach zawrzało gdy okazało się, że szefowa promującej szczepienia WHO, sama nie przyjęła jeszcze leku. Margaret Chan usprawiedliwiała się tym, że dopiero wróciła z urlopu.
Zaszczepiła się pod koniec 2009 roku.
Teraz organizacja odpiera ataki o to, że przeceniła zagrożenie.
– Naszym zadaniem było zaalarmowanie świata – argumentuje WHO. Rzeczniczka organizacji Fadela Chaib dodaje, że poszczególne kraje „same wybierają” sposób w jaki odpowiedzą na
pandemię.
– Liczba krajów dotkniętych przez pandemię grypy nadal wzrasta – podkreśliła
rzeczniczka WHO, dodając, że problem ten dotyczy obecnie 208 krajów i
terytoriów zależnych.
– Nie należy teraz osłabiać czujności, w krajach półkuli
północnej jest teraz środek zimy – przekonywała.
Kłopotliwy owoc panikiWiele krajów zachodnich od dwóch miesięcy prowadzi kampanię szczepień, jednak
liczba chętnych jest znacznie niższa niż przewidywano, co prowadzi do
poważnej nadwyżki szczepionek.
Francja anulowała w poniedziałek zamówienie na 50 milionów szczepionek i,
podobnie jak Niemcy i Holandia, próbuje odsprzedać część swoich zapasów.
O odwołaniu zamówień poinformowała w wywiadzie telewizyjnym francuska minister zdrowia
Roselyne Bachelot. Wywołało to liczne komentarze mediów, lekarzy i polityków.
Opozycja zarzuciła rządowi niegospodarność. Zdaniem Partii
Socjalistycznej Ministerstwo Zdrowia zakupiło zbyt dużą
liczbę szczepionek.
Ministerstwo odpiera te zarzuty twierdząc, że szczepionki
było początkowo sprzedawane przez laboratoria w postaci
podwójnej dawki dla każdego pacjenta. Dopiero w
listopadzie okazało się, że pojedyncza dawka jest zupełnie
wystarczająca.
Szwajcaria zdecydowała się przekazać połowę swoich zapasów szczepionki krajom
rozwijającym się – resztę chce odsprzedać.
14 krajów świata, w tym Francja i USA, oraz sześć firm farmaceutycznych
obiecało przekazać WHO 190 milionów szczepionek, 75 milionów strzykawek i 70
milionów dolarów. Dzięki tym środkom będzie można przeprowadzić szczepienia
przeciwko A/H1N1 w krajach najbiedniejszych.