– Jesteśmy wielkim państwem, mamy i armię, i sprzęt. Musimy przejść do ataku – oświadczył wyznaczony przez Kreml prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow w wywiadzie dla brytyjskiego „Daily Telegraph”.
„Gruzja, Osetia Południowa, Ukraina – wszystko to będzie trwało i trwało. To jakaś rosyjska dolegliwość.(…) Czy musimy to ciągle cierpieć, jeśli można to zlikwidować raz i na zawsze?” – cytują ukraińskie media wypowiedź Kadyrowa dla brytyjskiego dziennika.
Kadyrow, były rebeliant, który przeszedł na stronę Moskwy, jest prezydentem
Czeczenii od 2007 roku. Wcześniej przez dwa lata był premierem tej republiki położonej na rosyjskim Północnym Kaukazie.
Uchodzi za faworyta Władimira Putina. W 2004 roku w wyborach prezydenckich w Rosji kierował jego sztabem wyborczym w Czeczenii. W sierpniu zaproponował, by Putin został dożywotnim prezydentem Rosji.