Strona główna » Informacje » Świat
Białoruska milicja: dowodów brak

Porwanie aktywistek FEMEN; sprawy nie ma

Autor: jagr, pszl; Źródło: Biełsat
  • A
  • A
  • A
18:45
19.01.2012
Białoruska milicja odmówiła wszczęcia sprawy karnej dotyczącej porwania aktywistek ukraińskiej grupy FEMEN. Jak informuje agencja Biełapan, milicjanci z Rejonowego Wydziału Spraw Wewnętrznych w Jelsku, w pobliżu którego odnaleziono Ukrainki, nie znaleźli dowodów, że aktywistki zostały porwane.
femen
Pod koniec grudnia feministki protestowały przed mińskim KGB (fot. arch. PAP/EPA/Tatyana Zenkovich)
Milicja z internetu dowiedziała się o porwaniu kobiet, które na końcu odnalazły się we wsi Bieki – poinformował rzecznik prasowy homelskiego Zarządu Spraw Wewnętrznych, któremu podlega placówka w Jelsku. Na miejsce udała się grupa milicji i aktywistki przesłuchano.

Jednak zdaniem urzędnika, nie złożyły one zawiadomienia o przestępstwie. Obdukcja również nie wykazała uszkodzeń ciała. – Materiałów potwierdzających słowa Ukrainek nie zdobyto, odstąpiono zatem od wszczynania sprawy karnej – dodał.

19 grudnia 2011 r. trzy aktywistki ukraińskiej grupy kobiecej FEMEN: Inna Szewczenko, Oksana Szaczko i Aleksandra Niemczinowa obnażyły się przed siedzibą KGB w Mińsku, trzymając w rękach plakaty wspierające więźniów politycznych na Białorusi. Protest odbył się w rocznicę rozbicia opozycyjnej demonstracji przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich.

Po zakończeniu protestu kobietom udało się oddalić z miejsca zdarzenia, jednak wieczorem na dworcu autobusowym zostały zatrzymane przez nieznanych mężczyzn, którzy następnie wywieźli je do lasu znajdującego się przy granicy z Ukrainą, prawie 300 km od Mińska.

Według ich relacji zostały tam bite, grożono im śmiercią i polano łatwopalną substancją. Po wszystkim puszczono je wolno i same dotarły do wsi Bieki. Do domu wróciły w towarzystwie ukraińskiego konsula.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: