Po tragicznych wydarzeniach podczas sobotniej Parady Miłości w Duisburgu postanowiono, że nie będzie kolejnych parad – poinformował organizator imprezy Rainer Schaller. W sobotę w wyniku masowej paniki zginęło 19 osób, a 340 zostało rannych.
Ofiary śmiertelne to osoby w wieku od 20 do około 40 lat – sprecyzował szef policji Detlef von Schmeling.
–
Uczynimy wszystko, by pomóc w wyjaśnieniu tragedii. Love Parade zawsze była pokojową i radosną imprezą. Jednak zostało to całkowicie przysłonięte przez wczorajsze wydarzenia – powiedział Schaller na konferencji prasowej w Duisburgu. –
Parady Miłości nie będą kontynuowane – oświadczył.
Według pierwszych informacji w sobotniej imprezie w Duisburgu wzięło udział 1,4 mln ludzi, lecz szef policji zaznaczył, że nie może potwierdzić tej liczby.
Love Parade była największym plenerowym festiwalem muzyki elektronicznej – po raz pierwszy ruszyła w Berlinie w 1989r. Imprezy wzorowane na
berlińskiej były organizowane w wielu miastach na całym
świecie.
Parady Miłości były organizowane w sensie formalnym jako manifestacje polityczne, co zmuszało władze
Berlina do znacznych wydatków związanych z zapewnieniem
bezpieczeństwa. Gdy ostatecznie ustalono, że impreza
utraciła charakter manifestacji, domagano się ponoszenia
kosztów przez organizatorów, a to z kolei doprowadziło do
odwołań kilku Parad.
W 2007r. Love Parade odbyła się w Essen, bo organizatorzy twierdzili, że nie mogli się porozumieć z władzami Berlina.