Strona główna » Informacje » Świat
Koran pójdzie z dymem?

Palić czy nie? Pastor niezdecydowany

Autor: akune, asl; Źródło: PAP, IAR, TVP
  • A
  • A
  • A
06:41
10.09.2010
Wciąż nie wiadomo, czy w sobotę 11 września na Florydzie dojdzie do spalenia 200 egzemplarzy Koranu. Amerykański pastor Terry Jones ogłosił, że wycofuje się z tego zamiaru. Kilka godzin później oświadczył jednak, że został oszukany i że może dojść do palenia muzułmańskiej świętej księgi. Wieczorem pastora odwiedzili agenci FBI.
Zdjęcie
Koran miał być spalony 11 września, aby – jak twierdził pastor Terry Jones – oddać w ten sposób hołd ofiarom ataków na World Trade Center (fot. flickr.com/Juanedc)
Pastor Terry Jones z Gainesville na Florydzie odwołał w czwartek swój zamiar spalenia w rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku 200 egzemplarzy Koranu.

Jones poinformował na konferencji prasowej, że zrezygnował z tego zamiaru ze względu na porozumienie osiągnięte z przywódcami społeczności muzułmańskiej przeniesienia planowanej budowy meczetu, w pobliżu miejsca zamachów z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku, w inne miejsce. Wezwał swoich zwolenników aby poszli w jego ślady. – Prosimy wszystkich aby nikt nie palił Koranu – powiedział Jones.

Jednak później imam Nowego Jorku Feisal Abdul Rauf zaprzeczył w czwartek, że zostało osiągnięte porozumienie w tej sprawie. – Nie było porozumienia. Nie było rozmów z pastorem – powiedział jeden z anonimowych przedstawicieli społeczności muzułmańskiej.

Imam opublikował komunikat, w którym stwierdził, że nie zamierza uczestniczyć w przetargach na ten temat. Budowa centrum islamskiego z meczetem ma być realizowana w pierwotnym miejscu koło „Punktu Zero”, czyli miejsca ataków terrorystycznych na dwa wieżowce Centrum Handlu Światowego.

Jones wystąpił na konferencji prasowej przed swoim kościołem razem z imamem Muhammadem Musrim, przewodniczącym Towarzystwa Islamskiego Środkowej Florydy. Musri powiedział później, że ustalił z pastorem, iż razem pojadą do Nowego Jorku w rocznicę zamachów (czyli w najbliższą sobotę) aby spotkać się z imamem Feisal Abdul Raufem nadzorującym budowę centrum islamskiego.

Powiedziałem pastorowi, że osobiście uważam, iż meczet nie powinien znajdować się w tym miejscu i że zrobię wszystko co w mojej mocy aby go przenieść. Ale z Nowego Jorku nie ma żadnej takiej oferty. – Uzgodniliśmy jedynie, że odbędzie się spotkanie. Myślę, że wszyscy chcieliby pokojowego rozwiązania – powiedział Musri.

Natomiast Jones utrzymywał wobec dziennikarzy, że uzyskał obietnicę przeniesienia meczetu i że byłby „bardzo, bardzo zawiedziony” gdyby do tego nie doszło.

Wcześniej do pastora zadzwonił sekretarz obrony USA Rober Gates, który apelował aby zrezygnował on z zamiaru palenia egzemplarzy Koranu. Prezydent Obama i dowódcy wojsk USA w Afganistanie wystosowali podobne apele i wyrażali obawy, że palenie Koranu narazi żołnierzy na dodatkowe niebezpieczeństwo. Zamiar pastora z Florydy wywołał powszechne oburzenie w świecie muzułmańskim.

Pastor Jones, który przewodzi małemu Kościołowi Dove World Outreach Center liczącym zaledwie 50 członków, zamierzał ogłosić rocznicę ataków z 11 września „Dniem palenia Koranu”. Uważa on, że Koran głosi prawdy niezgodne z Biblią i zachęca muzułmanów do ekstremizmu oraz aktów przemocy.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: