Co najmniej 40 ludzi zginęło w piątek w terrorystycznym ataku na meczet w Rawalpindi niedaleko Islamabadu. Do szpitali przewieziono 83 ranne osoby, stan niektórych z nich jest ciężki.
Według wojskowego rzecznika, „więcej niż dwóch napastników” wtargnęło do położonej w pobliżu siedziby naczelnego dowództwa pakistańskich sił zbrojnych świątyni, gdzie zgromadzili się na piątkowych świątecznych modłach liczni oficerowie i żołnierze.
Natomiast powołujące się na świadków wydarzeń pakistańskie media podały, iż w ataku uczestniczyło ośmiu uzbrojonych w granaty i broń maszynową ekstremistów.
Czterech z atakujących przeprowadziło szturm strzelając do modlących się w meczecie żołnierzy pakistańskich. Dwóch zginęło w strzelaninie z ochroną, natomiast pozostali zdetonowali ładunki wewnątrz świątyni. Według radia Dawn, wśród zabitych jest kilku oficerów wyższych stopni, w tym jeden generał. Poza żołnierzami ucierpieli starsi ludzie i dzieci.
–
Ci terroryści zabili niewinnych, niczego nie spodziewających się wyznawców – powiedział rzecznik armii Pakistanu Athar Abbas.
Meczet znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie sztabu generalnego pakistańskiej armii.
Od chwili podjęcia w październiku przez rząd Pakistanu zbrojnej ofensywy przeciwko talibom w graniczącym z Afganistanem regionie Południowego Waziristanu w odwetowych zamachach terrorystycznych w całym kraju zginęło kilkaset osób.