Strona główna » Informacje » Świat
Nadzwyczajne posiedzenie RB ONZ

Moskwa i Pekin wetują rezolucję ws. Syrii

Autor: msies, pl, pszl; Źródło: PAP, IAR
  • A
  • A
  • A
19:30
04.02.2012
Rosja i Chiny zablokowały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przygotowaną przez państwa arabskie i zachodnie rezolucję w sprawie Syrii – podały agencje. Reuters pisze, że oba kraje rezolucję zawetowały.
ONZ
Rada Bezpieczeństwa ONZ nie osiągnęła konsensusu (fot. flickr.com/isriya)
Rada zebrała się na wniosek Maroka. Projekt rezolucji zakładał zgodnie z planem Ligi Arabskiej ustąpienie prezydenta Syrii Baszara el-Asada i potępiał „nieprzerwane naruszanie” praw człowieka przez reżim w Damaszku.

Za projektem opowiedzieli się pozostali członkowie złożonej z 15 państw Rady Bezpieczeństwa (RB). Rosja i Chiny należą do piątki stałych członków RB, którzy dysponują prawem weta. Moskwa groziła wcześniej zawetowaniem każdej rezolucji, w której znalazłaby się krytyka władz Syrii, państwa, które jest jednym z głównych odbiorców rosyjskiej broni.

Ambasador Maroka przy ONZ Mohammed Luliczki (jego kraj jest jedynym arabskim członkiem RB) wyraził „wielki żal i rozczarowanie” tym, że Moskwa i Pekin połączyły siły, aby „utrącić” rezolucję.

Ambasador Francji przy ONZ Gerard Arauld powiedział w RB: – To smutny dzień dla Rady, smutny dzień dla Syryjczyków i smutny dzień dla demokracji. Dyplomaci powiedzieli, że należało się spodziewać, że Chiny podążą za Rosją. Decyzja Rosji, by głosować przeciw rezolucji, zapadła, gdy przedstawiciele USA i Europy odrzucili szereg rosyjskich poprawek do dokumentu.

Rada Bezpieczeństwa ONZ od wielu miesięcy próbuje bezskutecznie, głównie właśnie ze względu na opór Rosji i - w mniejszym stopniu - Chin, zająć stanowisko wobec fali przemocy w Syrii. Od marca ubiegłego roku zginęło w tym kraju ponad 5 tysięcy osób.

Clinton wyklucza interwencję zbrojną

Zablokowanie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej przemoc w Syrii oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za horror, który się tam rozgrywa - powiedziała w Monachium sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Wykluczyła jednocześnie interwencję zbrojną w przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. – To było jasne od samego początku – oświadczyła.

Clinton wypowiadała się na konferencji prasowej w Monachium w chwili, gdy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku odbywało się głosowanie. Jak poinformowała, w trakcie intensywnych negocjacji, jakie przeprowadziła jeszcze tego samego dnia z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem nie było możliwe wypracowanie porozumienia.

Miałam nadzieję, że uda się zmniejszyć dzielące nas różnice, nawet w tej ostatniej chwili. To nie było możliwe – powiedziała Clinton. – Syryjski reżim, który jest bankrutem, chce utrzymać władzę, strzelając do ludzi i bombardując ich domy. Od miesięcy w Syrii rozgrywał się koszmar. Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna działać teraz – dodała.

Trudno pojąć, że po najkrwawszym dotychczas dniu w Syrii są jeszcze tacy, którzy powstrzymują wspólnotę międzynarodową przed potępieniem tych działań. Pytam ich: Co więcej musimy jeszcze wiedzieć, by działać zdecydowanie w Radzie Bezpieczeństwa? – mówiła.

Ostrzegła też, że każdy kolejny dzień rozlewu krwi tylko utrudni rozwiązanie kryzysu, a konsekwencją tej sytuacji może być wojna domowa. – Każdy musi się starać, by tego uniknąć – podkreśliła.

Dlatego – jak dodała Clinton – konieczna jest międzynarodowa presja na reżim, a także syryjską opozycję, by proces transformacji w Syrii przebiegał w sposób pokojowy.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: