Dotychczas zidentyfikowano 452 ofiary śmiertelne trzęsienia ziemi i fali tsunami w Chile. Rząd chilijski przyznał, że nowy oficjalny bilans jest niższy, niż wstępnie oceniano, ponieważ wcześniejsze publikacje obejmowały także osoby zaginione.
Po silnym trzęsieniu ziemi (8,8 stopni w skali Richtera), które nawiedziło Chile 27 lutego szacowano, że zginęło ponad 800 osób.
5 marca prezydent Michelle Bachelet przyznała, że podawane wcześniej liczby ofiar kataklizmu były zawyżone, ponieważ obejmowały także ludzi zaginionych. Jak podała, w rzeczywistości zidentyfikowano 279 ofiar.
Kilka godzin później chilijski rząd podniósł jednak tę liczbę do 452.
10 milionów dolarów z ONZ
Organizacja Narodów Zjednoczonych zadeklarowała, ze pilnie przekaże dotkniętemu klęską krajowi 10 milionów dolarów na pomoc potrzebną po trzęsieniu ziemi.
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon przypomniał o „nadzwyczajnej hojności Chile ” wobec dotkniętego w styczniu trzęsieniem ziemi Haiti i zaapelował do wspólnoty międzynarodowej, aby zamanifestowała „równie wielką hojność”.
Chile było jednym z pierwszych krajów, które wsparły Haiti wysyłając tam pomoc w postaci żywności, lekarstw i ekip ratunkowych.
Prezydent Michelle Bachelet z zadowoleniem przyjęła deklarację szefa ONZ. Zwróciła przy tym uwagę na solidarność międzynarodową, informując, że na konkretne prośby o pomoc ze strony chilijskich władz zareagowało już 35 krajów.
Kraj uszanuje pamięć ofiar kataklizmu
Chilijski wiceminister spraw wewnętrznych Patricio Rosende przypomniał, że od niedzieli w całym kraju obowiązywać będzie żałoba narodowa.
–
Jej ekscelencja Pani Prezydent Chile zarządziła trzydniową żałobę narodową począwszy od północy w niedzielę, by uczcić mężczyzn i kobiety, którzy zginęli w wyniku kataklizmu - powiedział Rosende.
Ratownicy kończą akcję poszukiwania osób, które mogły przeżyć pod gruzami.
W piątek, w pobliżu miasta Concepcion odnotowano kolejne wstrząsy wtórne. Ich siła wynosiła 6,8 stopnia w skali Richtera.