Strona główna » Informacje » Świat
39. ofiara zamachu

Moskwa spowita żałobą

Autor: asl; Źródło: IAR
  • A
  • A
  • A
20:57
30.03.2010
Moskwa opłakuje ofiary poniedziałkowych zamachów bombowych w metrze. W nocy zmarła w szpitalu ciężko ranna kobieta, tym samym liczba ofiar śmiertelnych zamachu wzrosła do 39. Pod opieką lekarzy jest 69 rannych. Wtorek jest w stolicy Rosji oficjalnym dniem żałoby.
foto
Na stacjach metra, na których wysadziły się szahidki moskwianie składają kwiaty (fot PAP/EPA)
Pogrążeni w smutku mieszkańcy Moskwy do późnych godzin wieczornych składali kwiaty na stacjach metra, gdzie zginęli ludzie.

W Moskwie panuje dziś żałoba. Flagi przy instytucjach publicznych zostały opuszczone do połowy. Największe rozgłośnie radiowe zrezygnowały z nadawania programów rozrywkowych i reklam.

W soborze Chrystusa Zbawiciela, najważniejszej świątyni prawosławnej Rosji, odprawione zostanie nabożeństwo w intencji ofiar ataku terrorystycznego. Będzie mu przewodzić arcybiskup istrzański Arseniusz, wikariusz patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla. Liturgie żałobne celebrowane są także w innych cerkwiach.

W środkach transportu publicznego większą uwagę zwraca się na sprawy bezpieczeństwa. Kierowcy w autobusach sprawdzają czy nikt nie po wyjściu nie pozostawił toreb oraz zwracają uwagę na zachowanie pasażerów.

Zaostrzono środki bezpieczeństwa w metrze. Milicjanci – niekiedy z psami wyszkolonymi do wykrywania ładunków wybuchowych – patrolują teren wokół stacji; obserwują wejścia do podziemnej kolei.

Wielu zmierzających do metra jest legitymowanych. Niektórym funkcjonariusze kontrolują bagaż. Patrole milicyjne widać również przy schodach ruchomych na stacjach i na peronach.

Dodatkowe patrole milicyjne dyżurują też na dworcach kolejowych i w portach lotniczych. Milicja monitoruje także drogi wjazdowe do Moskwy. Wiele samochodów jest zatrzymywanych i sprawdzanych.

Ruch w metrze nie odbiega od tego sprzed zamachów. Tłoczno jest również na linii Sokolniczeskaja, przy której usytuowane są obie zaatakowane stacje.

Do normy wróciło też życie w mieście. Spowite kirem flagi i większa liczba milicjantów na ulicach, to praktycznie wszystko, co przypomina o poniedziałkowej tragedii.
foto
Wielu moskwian oddaje krew dla rannych w zamachu (fot. PAP/EPA/SERGEI CHIRIKOV)
Rosyjskie służby specjalne wciąż poszukują trzech osób, które mogły mieć związek z zamachami. Rosyjska FSB twierdzi, że ataki przeprowadzili najprawdopodobniej bojownicy z północnego Kaukazu. Media poinformowały, że poszukiwani to dwie kobiety oraz mężczyzna. Obok rysopisu podano także prawdopodobne nazwisko mężczyzny – Matajew.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył, że w przygotowywaniu moskiewskich zamachów mogły pomagać ugrupowania militarne działające na afgańsko-pakistańskiej granicy.

Z kolei prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedział „odnalezienie i unicestwienie” osób odpowiedzialnych za dokonanie zamachów. Miedwiediew złożył kwiaty na stacji Łubianka, jednej z dwóch, na których doszło do eksplozji. Rosyjski prezydent zapowiedział, że walka z terroryzmem będzie prowadzona „zdecydowanie i do końca”.

Bomby w moskiewskim metrze eksplodowały w godzinach porannego szczytu. Do pierwszego wybuchu doszło o 7.56 czasu lokalnego na stacji Łubianka. Drugi nastąpił o 8.39 w pociągu wjeżdżającym na stację Park Kultury.

Agencja prasowa Rosbalt poinformowała, że moskiewska milicja otrzymała w niedzielę po południu telefon ostrzegający przed planowanymi zamachami terrorystycznymi. Według agencji, dzwoniła kobieta, które twierdziła, że przypadkowo usłyszała rozmowę o planowanych zamachach.

Groźby pod adresem Moskwy kierował wcześniej Doku Umarow. To były prezydent Czeczeńskiej Republiki Iczkerii. Umarow jest oficjalnie przywódcą wszystkich ugrupowań powstańczych w regionie Kaukazu Północnego. Zapowiedział w połowie lutego, że „święta wojna” uderzy w serce Moskwy.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: