Francuski minister kultury Frédéric Mitterrand i jego poprzednik – były minister Jack Lang stanęli w obronie Romana Polańskiego, poddając tym samym w wątpliwość nowe zeznania angielskiej aktorki Charlotte Lewis, która utrzymuje, że w wieku 16 lat była molestowana przez słynnego reżysera.
Minister Frédéric Mitterrand mówił o Romanie Polańskim w wywiadzie dla francuskiego radia Europe 1. Na samym początku zaznaczył, że jego obowiązkiem – jako członka
rządu – jest „nic nie mówić na ten temat”. Jednakże
„milczenie nie oznacza, że nie mam w tej sprawie bardzo
wyrazistej osobistej opinii” – dodał minister kultury.
Mitterrand dał do zrozumienia, że najnowsze oskarżenia pod
adresem Polańskiego mogły być podważone przez adwokatów
reżysera.
–
Można zadać sobie pytanie, czy te oskarżenia są
naprawdę niepodważalne. Odpowiedzieć na nie muszę znaleźć
adwokaci Romana Polańskiego. Myślę, że mają oni poważne
argumenty przeciwko tym oskarżeniom – mówił Mitterrand.
Były minister kultury Jack Lang powiedział natomiast w
wywiadzie prasowym, że sprawa reżysera jest przedmiotem
„politycznych manipulacji” w Stanach Zjednoczonych. Jego
zdaniem, „Szwajcaria zachowałaby się z honorem, uwalniając
Polańskiego”.
Minister kultury Frédéric Mitterrand był jesienią bardzo
ostro krytykowany za swoje zdecydowane poparcie dla Romana
Polańskiego.