49 osób zginęło w środę w wypadku kolejowym na dworcu Once w stolicy Argentyny, Buenos Aires – podał rzecznik policji Fernando Sostre. Według przedstawiciela ratowników Alberto Crescentiego rannych zostało ponad 600 osób.
– W wagonach uwięzionych jest nadal 30 osób – poinformował szef obrony cywilnej Daniel Russo.
Na miejscu pracują ekipy strażaków, próbując uwolnić pasażerów.
Do wypadku doszło ok. godz. 8.30 czasu lokalnego (ok. godz. 12.30 czasu polskiego), czyli w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego. Według policji pociąg przewoził ok. 2 tys. osób.
– Wagony wbijały się w siebie. Jeden wbił się na sześć metrów – poinformował minister transportu Juan Pablo Schiavi. Dodał, że najbardziej zniszczony jest pierwszy wagon, w którym można przewozić rowery.
– Pociąg był pełny, a siła uderzenia gigantyczna – powiedział jeden z pasażerów, który był właśnie w pierwszym wagonie.
– Ludzie chcieli za wszelką cenę wyjść z pociągu – dodał.
Ostatnia tragedia kolejowa w Argentynie miała miejsce we wrześniu 2011 r. W wyniku zderzenia pociągów z autobusem na dworcu Flores w stolicy zginęło 11 osób, a 250 zostało rannych.
W 1970 r. w wyniku zderzenia pociągów zginęło w Argentynie 200 osób.