W zakładach lotniczych Awiakor w Samarze zakończył się kapitalny remont rządowego samolotu Tu-154M. Drugi z polskich tupolewów rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.
– Remont kapitalny dobiegł końca. Rozpoczęły się próby lotne. Po nich pozostanie tylko pomalowanie samolotu – poinformowała korporacja Russkije Maszyny, do której należy samarska fabryka. Według korporacji, samolot wróci do Polski w połowie września.
Tupolew ten przyleciał do Samary na planowy remont w styczniu. Pierwotnie planowano, że samolot wróci do kraju 22 lipca. Później termin został przesunięty na sierpień. Jako przyczynę przesunięcia odbioru Tu-154M z zakładów w Samarze płk Wiesław Grzegorzewski, dyrektor Departamentu Prasowo-Informacyjnego MON, podał konieczność ponownego przeglądu instalacji, m.in. elektrycznej.
Losy remontowanego samolotu nie zostały jeszcze przesądzone. MON rozpatruje trzy warianty: eksploatowanie go jako maszyny dla VIP-ów, wykorzystywanie przez wojsko do transportu oraz sprzedaż. Decyzja w tej sprawie ma być konsultowana z kancelariami Sejmu, Senatu, premiera i prezydenta.
W Polsce – od kwietnia – nie ma żadnego Tu-154M. Piloci nie mogą latać na tym typie samolotu, nie mają też możliwości treningów zastępczych. Polska zrezygnowała ze szkoleń na symulatorach w Rosji w 2007 roku, bo zdaniem wojskowych z Dowództwa Sił Powietrznych nie spełniały kryteriów po tym, gdy Tu-154M z 36. Specjalnego Pułku Transportowego zostały wyposażone w dodatkowe urządzenia.