– Grupa Wyszehradzka to prawdziwy fenomen, wart ciągłego wspierania – mówił premier Donald Tusk, który wziął udział w szczycie Grupy w Budapeszcie. Jak podkreślił, cztery państwa coraz lepiej i skuteczniej ze sobą współpracują. Na jednodniowym spotkaniu podsumowano węgierską prezydencję w Grupie, a Węgry przekazały przewodnictwo Słowacji.
Szczyt, w związku z niedawnymi wyborami parlamentarnymi, odbył się w nowym składzie osobowym: Węgry reprezentował premier Viktor Orban, Czechy – premier Petr Neczas, Słowację – premier Iveta Radiczova. Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej zadeklarowali m.in., że będą koordynowali wspólne działania w ramach Unii Europejskiej oraz że będą ściśle współpracować w kwestii bezpieczeństwa energetycznego.
Według Tuska, Grupa Wyszehradzka stała się jedną z kluczowych nieformalnych instytucji życia politycznego w zjednoczonej Europie. –
Dzięki Wyszehradowi czujemy się w Europie coraz pewniej. Okazało się, że wiele istotnych spraw i interesów dla regionu można było wygrać dzięki politycznej solidarności naszej czwórki, a także szerzej tzw. nowych państw członkowskich Unii – podkreślił. W jego ocenie, obecnie nikt w Europie nie lekceważy starań i celów, jakie stawia przed sobą Grupa Wyszehradzka.
Zdaniem polskiego premiera, sprawą kluczową w najbliższym czasie będzie integrowanie interesów całej Unii z interesami narodowymi. –
Wyszehrad jest traktowany jako bardzo odpowiedzialny partner polityki wewnątrz Unii, ponieważ nauczyliśmy się szybko pierwszej zasady w Unii – zasady łączenia interesów narodowych we wspólny interes Unii, a nie konfliktowania tych interesów – zaznaczył.
Program słowackiego przewodnictwa przewiduje m.in. wzmocnienie współpracy krajów Grupy w zakresie energetyki i bieżącej agendy unijnej, a także zacieśnianie kontaktów z innymi regionami (Bałkany Zachodnie, państwa objęte inicjatywą Partnerstwa Wschodniego). Orban ocenił, że prezydencka węgierska była sukcesem, z czym zgodzili się pozostali premierzy państw Grupy.
Premier Czech zwracał z kolei uwagę na konieczność bliskiej współpracy krajów Grupy w ramach Unii Europejskiej. Premierzy rozmawiali też o koordynacji działań Grupy i współpracy Czech, Polski, Słowacji i Węgier w czasie węgierskiego i polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej (pierwsza i druga połowa 2011 roku).
Tusk zapowiedział, że Grupa będzie działała na rzecz skutecznych prezydencji Węgier i Polski. –
To jest szansa dla całego regionu – podkreślił. Jak dodał, zarówno Polska, jak i Węgry pokażą, że potrafią pracować na rzecz całej Unii równie skutecznie, co najbardziej doświadczone państwa UE. Orban ocenił, że rok 2011 – dzięki węgierskiej i polskiej prezydencji – może być rokiem Europy Środkowej.
Zdaniem Tuska, Europa Środkowa może stać się znakiem nadziei na lepszą sytuację finansową i gospodarczą w całej Unii. –
To nie jest przesadna ambicja, to są bardzo realistyczne prognozy, że państwa w tej części Europy mogą stać się lokomotywą, która będzie ciągnęła całą Unię – zaznaczył szef polskiego rządu.
Która Europa jest „gorsza”?
Według polskiego premiera nie ma lepszej „starej” Europy i gorszej „nowej” Europy. –
Możemy w tej części Europy z dumą mówić, że radzimy sobie nie gorzej niż te największe, najbardziej doświadczone gospodarki unijne – podkreślił. Jak dodał, odwaga, z jaką rządy w Europie Środkowej przystępują do uzdrawiania finansów publicznych, może być wzorem dla największych gospodarek w Europie.
Polski szef rządu zauważył też, że Polska – jeśli chodzi o walkę z kryzysem – jest w lepszej sytuacji niż większość krajów europejskich. –
Ale chcemy z naszymi partnerami z Grupy Wyszehradzkiej stosować najlepsze rozwiązania, także u nas. Inwestujemy w ten sposób w lepszą przyszłość całej Unii, ale także regionu – ocenił.
–
Naszym znakiem jakości może stać się większa niż w innych krajach odpowiedzialność, większa wiara w sens rynku wewnętrznego, polityki spójności, w sens wspólnej Europy. Dlatego z tego spotkania (w Budapeszcie) wyjadę jako większy optymista – dodał Tusk.
Grupę Wyszehradzką tworzą cztery środkowoeuropejskie kraje: Polska, Czechy, Węgry i Słowacja. Współpraca nie ma charakteru instytucjonalnego, opiera się na konsultacjach w ramach cyklicznych spotkań na różnych poziomach politycznych, w tym głównie prezydentów, premierów i ministrów spraw zagranicznych. Nazwa grupy pochodzi od miasta Wyszehrad w północnych Węgrzech, gdzie w 1335 roku odbył się zjazd królów Czech, Węgier i Polski.