Kanclerz Niemiec opowiedziała się przeciwko wystąpieniu Grecji ze strefy euro. – Kiedy ktoś znajdzie się w trudnej sytuacji, to trzeba być gotowym do pomocy – powiedziała Angela Merkel. Zastrzegła jednak, że Ateny muszą przygotować się na kolejne bolesne reformy.
Przemawiając we wtorek wieczorem, w Berlinie, szefowa niemieckiego rządu zapewniła, że nie będzie brała udziału w próbach wypchnięcia Grecji ze strefy euro. Jej zdaniem opuszczenie strefy przez Ateny miałoby nieprzewidywalne skutki.
Przy okazji Merkel podkreśliła potrzebę solidarności w Europie. – Kiedy ktoś znajdzie się w trudnej sytuacji, to trzeba być gotowym do pomocy – mówiła. Niemiecka kanclerz zastrzegła jednak, że starać się muszą obie strony, dlatego ponagliła greckie władze do wdrażania zapowiedzianych reform.
O tym, że Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy nie myślą już poważnie o ratowaniu Grecji można było wczoraj przeczytać w kilku niemieckich gazetach. Komentator „Financial Times Deutschland” oceniał, że ostatnie propozycje przedstawione Atenom przez Paryż i Berlin, m.in te dotyczące komisarza budżetowego, są w rzeczywistości sygnałem do kapitulacji.
Z góry wiadomo bowiem, że Grecja nigdy się na nie zgodzi.