Do 38 wzrosła liczba ofiar eksplozji na stacjach moskiewskiego metra. Około 70 osób zostało rannych, stan wielu z nich określa się jako poważny. Do pierwszej eksplozji doszło na stacji Łubianka w centrum Moskwy. 40 minut później nastąpił drugi wybuch na stacji Park Kultury. Wtorek będzie w Moskwie dniem żałoby. Obydwa zamachy zostały przeprowadzone przez kobiety samobójczynie – poinformowała Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji.
Na miejscu tragedii kwiaty złożył prezydent. Dmitrij Miedwiediew przybył na stację Łubianka wraz z żoną i merem Moskwy Jurijem
Łużkowem. Złożył tam wiązankę czerwonych róż przewiązaną czarną wstążką.
Miedwiediew zapowiedział po zamachach, że działania w celu zduszenia
terroryzmu i walka z terrorystami w Rosji będą dalej prowadzone bez wahań i
do końca.
Premier Rosji Władimir Putin odwiedził Szpital im. Siergieja Botkina w Moskwie, do którego trafiła część
rannych w porannych zamachach bombowych w stołecznym metrze.
Na wieść o tym ataku terrorystycznym Putin przerwał wizytę w Krasnojarsku, na
Syberii, i wrócił do Moskwy.
Na listach z nazwiskami rannych nie ma Polaków. Do polskiej ambasady w Moskwie nie napłynęły dotąd żadne informacje, by wśród ofiar dwóch porannych wybuchów w moskiewskim metrze byli Polacy – poinformował TVP Info Paweł Koć, radca prasowy ambasady.
Część pociągów metra utknęła w tunelach, skąd dopiero ewakuowano pasażerów.
Zamknięto ruch na większej części linii metra Sokolniczeskaja, na której doszło do wybuchów. W moskiewskiej kolejce podziemnej zaostrzono środki bezpieczeństwa. Milicjanci z psami przeszkolonymi do wykrywania ładunków wybuchowych przeszukują wszystkie stacje. Milicja moskiewska została postawiona w stan podwyższonej gotowości.
Moskiewskie metro uruchomiło
„gorącą linię”, gdzie można otrzymać informację o poszkodowanych pasażerach -
(007-495) 622-14-30 i
(007-495) 624-34-40.
Pierwsza eksplozja nastąpiła o godz. 7.56 czasu moskiewskiego (5.56 czasu polskiego) na stacji Łubianka, w samym sercu stolicy Rosji. Kilkadziesiąt minut później, o godz. 8.39 (6.39 czasu polskiego), doszło do drugiego wybuchu na stacji Park Kultury, także w centrum Moskwy.
W zamachach użyto ładunków wybuchów o łącznej sile rażenia odpowiadającej trzem kilogramom trotylu. W obu wypadkach wybuchy nastąpiły w wagonach, gdy pociągi stały na stacjach. Zabici byli zarówno w wagonach, jak i na peronach.
W czasie ataków w metrze znajdowało się około pół miliona osób. Dziennie moskiewska kolejka podziemna przewozi około 9 mln pasażerów. Linia metra Sokolniczeskaja o 19 przystankach, biegnąca przez 26 kilometrów, łączy rejon mieszkalny będący „sypialnią” Moskwy i rejon przemysłowy. Codziennie korzysta z niej do miliona pasażerów.
Sprawcy z Północnego Kaukazu
–
Sprawcy przypuszczalnie pochodzili z Północnego Kaukazu – podał szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Bortnikow. Dodał, że wstępne ekspertyzy
wskazują, iż w zamachach użyto heksogenu – wybuchowego materiału plastycznego.
–
Według wstępnej wersji akt terroru został dokonany przez grupę terrorystyczną mającą związek z Kaukazem Północnym. Będziemy uważali to za główną wersję (dochodzenia) – powiedział Bortnikow na spotkaniu z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Ocena ta jest oparta na oględzinach fragmentów ciał domniemanych sprawców zamachów, którymi według FSB były dwie kobiety samobójczynie, tak zwane „szachidki”.
Służby wprowadzają operację „Wulkan”
Poszukiwane są
trzy osoby, które mogły mieć związek z zamachem: dwie
kobiety oraz mężczyzna. Obok rysopisu podano także jego
prawdopodobne nazwisko – Matajew.
Do zamachów doszło po ostrzeżeniach na stronach islamskich
rebeliantów z tego regionu.
Agencja prasowa Rosbalt
poinformowała, że moskiewska milicja otrzymała w niedzielę po
południu telefon ostrzegający przed planowanymi zamachami
terrorystycznymi. Według agencji Rosbalt, dzwoniła
kobieta, które twierdziła, że przypadkowo usłyszała
rozmowę o planowanych zamachach.
Do eksplozji doszło na stacjach, które znajdują się blisko
ważnych instytucji. Łubianka mieści się w pobliżu siedziby
rosyjkiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa, czyli
spadkobierczyni KGB, natomiast stacja Park Kultury jest
blisko Rosyjskiej Agencji Informacyjnej RIA Nowosti.
Komitet śledczy przy Prokuraturze Generalnej Federacji Rosyjskiej wszczął śledztwo w sprawie zamachów terrorystycznych. Milicja została postawiona w stan podwyższonej gotowości. Wprowadzono w życie plan operacyjny pod kryptonimem „Wulkan”, którego celem będzie znalezienie sprawców
tragedii.
W Rosji przy okazji takich tragicznych wydarzeń zazwyczaj podejrzenia są kierowane w stronę organizacji
nacjonalistycznych lub separatystów z Kaukazu Północnego-
z Czeczenii.
Poniedziałkowa seria wybuchów to nie pierwsze zamachy w moskiewskim metrze. Do największego doszło 6 lutego 2004 roku – zginęło wtedy 41 osób, a ponad 100 zostało rannych. Zamachu dokonano w trakcie przejazdu pociągu ze stacji Pawieleckaja na stację Awtozawodskaja. 31 sierpnia tego samego roku wybuch
nastąpił na stacji Ryżskaja – zginęło 10 osób, 50 zostało rannych.
5 lutego 2001 roku wskutek eksplozji bomby na stacji Biełoruskaja obrażeń doznało 20 osób. 11 czerwca 1996 roku bomba wybuchła między stacjami Tulskaja i Nagatinskaja – zginęły cztery osoby, a 12 zostało rannych.