Strona główna » Informacje » Świat
Białoruski sąd wydał wyrok:

Dom w Iwieńcu odebrany Andżelice Borys

Autor: msies, ap, asl; Źródło: TVP Info, IAR, PAP
  • A
  • A
  • A
22:33
17.02.2010
Dom Polski w Iwieńcu został odebrany Związkowi Polaków na Białorusi Andżeliki Borys. Sąd w Wołożynie uznał, że Dom Polski należy do lojalnego wobec Mińska ZPB kierowanego przez Stanisława Siemaszkę. Borys, która w środę była dwukrotnie zatrzymywana przez milicję, zapowiada apelację od wyroku. Prezydent Lech Kaczyński zaprosił Borys do Polski, nie wie ona niestety, czy przyjazdu nie utrudni jej białoruski reżim.
To już drugie zatrzymanie szefowej ZPB Andżeliki Borys w ostatnich dniach
– Będziemy się odwoływać – mówi Andżelika Borys (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)
Sąd w Wołożynie uznał, że Dom Polski w Iwieńcu należy do lojalnego wobec Mińska ZPB kierowanego przez Stanisława Siemaszkę.

Związek Polaków na Białorusi odwoła się od wyroku sądu, który odebrał mu w środę Dom Polski w Iwieńcu – poinformowała szefowa nieuznawanego przez Mińsk ZPB Andżelika Borys.

Spodziewaliśmy się tej decyzji. Tak niestety działają sądy na Białorusi, do domu nie można wejść jest to bardzo bolesne, ale wartością mniejszości nie jest sam dom, ale działacze związku– powiedziała w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info Andżelika Borys.

To już 14 z 16 dom polskiej mniejszości, który straciliśmy przez reżim Łukaszenki – dodała.

W drodze do Wołożyna Borys dwa razy była zatrzymywana przez milicję drogową.

Byłam dwa razy zatrzymana najpierw w Lidzie później w Wołożynie, dopiero po interwencji konsula zostałam wypuszczona, reszta działaczy, w sumie ok. 30 osób, jest nadal przetrzymywana – powiedziała Borys.

Szefowa ZPB wyszła z auta i z wioski Bobrowicze poszła w stronę miasta pieszo. Dogonił ją jednak autobus, z którego wyskoczyli ubrani po cywilnemu mężczyźni. Odepchnęli oni towarzyszących Borys dziennikarzy, wciągnęli ją siłą do samochodu i odjechali.

Zatrzymanie miało na celu uniemożliwienie mojego udziału w procesie – stwierdziła Andżelika Borys w rozmowie telefonicznej z TVP Info.

Do Wołożyna na proces udało się dotrzeć ponad 30 osobom z ZPB, ale jak mówi Borys, po drodze milicja białoruska zatrzymała także wielu z nich, dodała, że nie wie ilu ich było i czy zostali wypuszczeni.

Represje wobec polskiej mniejszości nasiliły się tydzień temu, 8 lutego, gdy białoruska milicja siłą zajęła Dom Polski w Iwieńcu.

Do rozłamu na dwa kierownictwa polskiej organizacji doszło po zjeździe ZPB w marcu 2005 roku, na którym wybrano na prezesa Andżelikę Borys. Władze białoruskie nie uznały tego wyboru; doprowadziły do powtórzenia zjazdu i powierzenia stanowiska prezesa Józefowi Łucznikowi, czego z kolei nie uznały władze polskie. 19 września 2009 r. nowym szefem reżimowego ZPB został Stanisław Siemaszko.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: