Strona główna » Informacje » Świat
„Podróż” Tony’ego Blaira:

„Diana manipulantka, królowa – wyniosła”

Autor: bwl, asl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
19:58
01.09.2010
– Księżna Walii Diana była manipulantką, Elżbieta II była wyniosła, a Gordon Brown potrafił mnie doprowadzić do szaleństwa – zwierzył się były premier Tony Blair w opublikowanej właśnie autobiografii „A Journey” („Podróż”) obejmującej lata 1994–2007.
Sieć księgarni Waterstone, najwyraźniej w przewidywaniu niskiego popytu, od pierwszego dnia sprzedaje książkę z 50-proc. rabatem
Sieć księgarni Waterstone, najwyraźniej w przewidywaniu niskiego popytu, od pierwszego dnia sprzedaje książkę z 50-proc. rabatem (fot. PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA)
Blair pisze, że księżna Walii Diana, tragicznie zmarła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 roku, była „przyziemna, urocza, inteligentna, ale również uparta i skłonna do wybujałych reakcji emocjonalnych”.

„Oboje – Blair pisze o sobie i księżnej Dianie – byliśmy na swój sposób manipulantami – mieliśmy wprawę w wychwytywaniu uczuć innych i podświadomej grze na nich”.

W 1998 r. Blair wraz z żoną został zaproszony do zamku Balmoral w Szkocji, gdzie Elżbieta II tradycyjnie spędza co roku wakacje. Jednym z punktów pobytu był grill na świeżym powietrzu, gdzie członkowie rodziny królewskiej pełnili honory domu, łącznie z podawaniem potraw i sprzątaniem talerzy po gościach. „Nie myślcie, że żartuję, ale siedziałem przed pustym talerzem i nagle Elżbieta II mi go sprzątnęła” – napisał.

O drugim w linii sukcesji brytyjskiego tronu księciu Williamie były premier napisał, że „w uświęconych tradycją konwencjach dziedzicznej monarchii czuł się więźniem”.

Blair przyznał, że na urzędzie premiera „naginał i wypaczał prawdę”, ale „bez pewnej dozy manipulacji i przeinaczenia nie da się rządzić i wyborcy to akceptują”. „Politycy od czasu do czasu są zobowiązani ukryć pełną prawdę, nagiąć ją, a nawet wypaczyć, wówczas gdy wymaga tego szerszy zamysł strategiczny” – uważa.

Przyznał też, że „nigdy nie przewidział zmory, która będzie następstwem jego decyzji zaangażowania brytyjskich żołnierzy w Iraku”, choć samej decyzji nie uznał za błąd. Nie zamierza szczędzić wysiłków, by doprowadzić do pokoju w regionie. „Często zastanawiałem się, czy nie byłem w błędzie (dokonując inwazji na Irak). Zwracam się do was (czytelników), byście się zastanowili, czy nie miałem racji” – zaznaczył.

O swoim konkurencie do przywództwa w partii i objęcia urzędu premiera, Gordonie Brownie, Blair napisał, że był trudnym współpracownikiem i doprowadzał go do szału, ale przyznaje, że jest on „osobowością silną, zdolną i twórczą”. Nie usunął go nie dlatego, że był słaby, lecz dlatego, że uznał, iż lepiej mieć Browna w rządzie niż w opozycji wewnątrzpartyjnej.

W końcowym okresie na Downing Street, gdy wietrzył intrygi przeciw sobie ze strony zwolenników Browna, Blair odkrył relaksujące właściwości alkoholu. „Jeśli skalkulować dopuszczalną liczbę jednostek alkoholu w okresie tygodnia, to wyraźnie byłem blisko górnego progu. Whisky lub dżin z tonikiem przed obiadem, następnie jedna lub dwie lampki wina, czasem pół butelki”. Blair twierdzi, że kontrolował picie, ale był świadom, że to nałóg.

W 1994 roku Blair został liderem Partii Pracy, a w 2007 r. ustąpił ze stanowiska szefa rządu na rzecz Browna. Jako jedyny polityk laburzystowski wygrał trzy kampanie wyborcze pod rząd.

Jedna z największych sieci księgarni Waterstone najwyraźniej w przewidywaniu niskiego popytu od pierwszego dnia sprzedaje książkę Blaira z 50-procentową zniżką. Recenzent „The Independent” Andy McSmith napisał, że „książkę czyta się nie jak wspomnienie, lecz jak przydługi okólnik do podwładnych pracowników”.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: