Trzęsienie ziemi, cholera, huragan – kolejne nieszczęścia, jedno po drugim, spadają na Haiti. Kraj, który nie zdołał się dotąd podnieść po styczniowym trzęsieniu ziemi, opanowany został przez epidemię cholery, która pochłonęła już ponad 540 ofiar. Z kolei piątkowy huragan pozbawił życia co najmniej 21 osób i zdewastował zachodnią część kraju.
Mieszkańcy obawiają się, że epidemia cholery wkrótce ogarnie stolicę kraju, Port-au-Prince. W stolicy Haiti, w dzielnicy slumsów – Cite Soleil, zanotowano prawie 120 przypadków chorób układu pokarmowego. Niewykluczone, że część pacjentów zaraziła się cholerą.
Według danych władz w sumie na cholerę zachorowało prawie 7,5 tys. osób. Sytuację pogorszyły w ostatnim czasie duże opady deszczu, które spowodowały wezbranie rzek i osuwiska błotne w zachodniej części kraju. Wiele obszarów znalazło się pod wodą. Władze obawiają się, że po przejściu huraganu Tomas, przypadków zachorowań będzie jeszcze więcej.
Według międzynarodowych organizacji humanitarnych, warunki sanitarne w niektórych miastach są gorsze niż w obozach dla ludzi, którzy stracili dach nad głową podczas styczniowego trzęsienia ziemi. ONZ-owskie śmigłowce zrzucają mieszkańcom pakiety z mydłem i środkami do uzdatniania wody. To na razie najlepszy sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii.
Walkę z epidemią utrudniają skutki zeszłotygodniowego huraganu, który przeszedł nad Haiti. Wiele dróg zostało zniszczonych, a duże obszary są pod wodą.
Na skutek przejścia w piątek nad Haiti huraganu Tomas zginęło tam 21 osób, a 36 zostało rannych. Prędkość wiatru sięgała 130 km/h; wichurze towarzyszyły ulewy. Prawie 6 tys. rodzin zostało poszkodowanych przez żywioł – podała haitańska obrona cywilna.
Huragan zdewastował przede wszystkim zachodnią część kraju. Zniszczonych zostało ok. 860 domów, a 5 tys. budynków jest uszkodzonych. Według obrony cywilnej 36 tys. osób trzeba było ewakuować. W poniedziałek zaginionych było siedem osób.
Tomas to pierwszy huragan, który przeszedł nad Haiti od katastrofalnego trzęsienia ziemi z 12 stycznia, w którym zginęło 250 tys. ludzi.