Czeski Senat zatwierdził zmiany w konstytucji, pozwalające na wybór prezydenta państwa w głosowaniu powszechnym. Dotychczas prezydenci istniejącej od 1993 r. samodzielnej Republiki Czeskiej byli wybierani przez obie izby parlamentu na ich wspólnych sesjach.
Za poprawką zagłosowało 49 członków liczącej 81 senatorów wyższej izby
parlamentu. Przeciw było 22 senatorów.
Senat kontroluje obecnie lewicowa opozycja z Czeskiej Partii
Socjaldemokratycznej (CzSSD). W grudniu, w czasie głosowania w izbie niższej, aby przekonać socjaldemokratów do głosowania za nowelizacją konstytucji, centroprawicowa koalicja rządząca zgodziła się na ich wniosek, by immunitet prezydenta został ograniczony tylko do czasu pełnienia przez niego urzędu.
Na podstawie przegłosowanej poprawki kandydatem na prezydenta Republiki
Czeskiej - podobnie jak dotychczas senatorem - będzie mógł zostać każdy
obywatel kraju, który ukończył 40 lat życia i który zbierze 50 tys. podpisów popierających go dorosłych Czechów. Ponadto kandydatów będzie mogło zgłosić 20 reprezentantów Izby Poselskiej lub 10 członków Senatu.
Wybory będzie ogłaszał przewodniczący Senatu, najpóźniej na 90 dni przed ich terminem. Prezydent wybierany będzie w dwóch turach. W przypadku, gdy
kandydat w pierwszej turze zdobędzie ponad 50 proc. głosów, automatycznie
ogłaszany będzie zwycięzcą. W pozostałych przypadkach do drugiej tury przejdą dwaj kandydaci z najwyższym wynikiem.
Dotychczas prezydenci istniejącej od 1993 r. samodzielnej Republiki
Czeskiej – Vaclav Havel i Vaclav Klaus – byli wybierani przez obie izby
parlamentu na ich wspólnych sesjach.
Najbliższe wybory prezydenta odbędą się w 2013 roku. Zgodnie z konstytucją,
pełniący obecnie drugą 5-letnią kadencję prezydencką Vaclav Klaus nie może
ponownie ubiegać się o urząd.
Już w tej chwili media w Pradze prześcigają się z wymienianiem nazwisk
potencjalnych kandydatów na przyszłego prezydenta Czech. Wśród nich
najczęściej pojawiają się obecny szef dyplomacji Karel Schwarzenberg, były
premier rządu centroprawicy Jan Fischer, dawny szef rządu lewicy Milosz
Zeman, przewodnicząca Izby Poselskiej Miroslava Niemcova, wiceprzewodniczący Senatu Przemysl Sobotka, czy ekonomista Jan Szvejnar.
Krytycy wyborów prezydenckich zwracają uwagę, że już teraz kompetencje głowy państwa w Czechach są bardzo ograniczone, a więc prezydent nie potrzebuje aż tak szerokiego mandatu, by zabiegać o poparcie w głosowaniu powszechnym.