Strona główna » Informacje » Świat
Świat ostrzega Terry’ego Jonesa

Amerykański pastor planuje spalić Koran

Autor: kaien, asl; Źródło: PAP, IAR
  • A
  • A
  • A
20:03
08.09.2010
Spaleniem Koranu planuje uczcić w najbliższą sobotę rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku amerykański pastor Terry Jones. – To jest prowokacja, która pokazuje brak szacunku wobec innej religii – powiedział rzecznik Departamentu Stanu USA Philip Crowley, komentując plany pastora.
Koran
W najbliższą sobotę pastor Terry Jones planuje spalenie kilkuset egzemplarzy „muzułmańskiej świętej księgi” (fot. PAP/EPA/SHAHID AZIZ)
Rząd USA jest oburzony planowanym na sobotę publicznym spaleniem Koranu przez członków małego Kościoła na Florydzie – oświadczył rzecznik Departamentu Stanu Philip Crowley. Rzecznik dodał, że ma nadzieję, iż inicjator tej akcji, pastor Terry Jones, zmieni plany i do spalenia Koranu nie dojdzie.

Crowley podkreślił, że Jones i jego parafianie to mała, fundamentalistyczna grupa. – Świat nie powinien oceniać Ameryki przez pryzmat akcji jakiegoś pastora i jego 50 zwolenników – apelował.

Watykan apeluje o odejście od przemocy

Także Watykan skrytykował inicjatywę amerykańskiego pastora.

Watykański urząd stwierdza, że odpowiedzią na zbrodnię, jakiej dopuszczono się 11 września 2001 roku nie może być obraza księgi, uważanej przez muzułmanów za świętą. Jednocześnie podkreślono, że każda religia, wraz ze swymi świętymi księgami, miejscami kultu i symbolami, ma prawo do szacunku i ochrony.

Papieska rada do spraw dialogu między religiami wezwała także przywódców wszelkich wyznań oraz wiernych do potępienia jakiejkolwiek formy przemocy.

Stolica apostolska przypomniała słowa Jana Pawła II, że „uciekanie się do przemocy w imię wiary stanowi wypaczenie nauczania największych religii”.

Unia krytykuje pastora

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton potępiła zaplanowane na sobotę publiczne spalenie Koranu przez członków małego Kościoła z Gainsville na Florydzie.

Zdecydowanie potępiamy ten zamiar – powiedziała na briefingu Komisji Europejskiej rzeczniczka Ashton. Maja Kocijanczicz podkreśliła, że wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej i wysoka przedstawicielka UE ds. polityki zagranicznej Catherine Ashton „szanuje wszystkie wyznania religijne” i jej zdaniem „nie jest do dobry sposób działania”.

Prezydent Libanu apeluje o szacunek

Do środowisk muzułmańskich, Watykanu, przedstawicieli administracji Stanów Zjednoczonych dołączył prezydent Libanu. Michel Sleiman podkreślił, że takie zachowanie jest sprzeczne z naukami chrześcijaństwa. Dodatkowo czyn, którego chce dopuścić się pastor Terry Jones negatywnie wpłynie na dialog między głównymi religiami świata.

Prezydent Libanu powiedział również, że takie postępowanie nie idzie w parze z poszanowaniem dla innych.

Wojsko z Afganistanu ostrzega

Do kościoła z Florydy zaapelowali również dowódcy amerykańskich wojsk w Afganistanie.

Generałowie ostrzegają, że spalenie Koranu zostanie wykorzystane propagandowo przez islamskich ekstremistów. Dowódca wojsk USA w Afganistanie generał David Petraeus uważa, że obrazy płonącego Koranu zostaną wykorzystane przez ekstremistów do podgrzania emocji i sprowokowania aktów przemocy.

To jest ich święta księga. Jeśli dojdzie do jej palenia w USA, zagrożone będzie bezpieczeństwo naszych żołnierzy – dodał generał William Caldwell.
WTC
Pomysł pastora Jonesa skrytykowały m. in. środowiska muzułmańskie, Watykan, przedstawiciele administracji Stanów Zjednoczonych, czy Unia Europejska (fot. arch. PAP/EPA/CHIP EAST/POOL)
Palenie Koranu z nienawiści do islamu

Pomysł spalenia muzułmańskiej świętej księgi wysunął niewielki kościół z Gainsville w USA na Florydzie. „Międzynarodowy dzień palenia Koranu” ogłosił pastor Terry Jones z chrześcijańskiego kościoła ewangelicznego. W najbliższą sobotę, czyli w rocznicę ataków z 11 września planuje on spalenie kilkuset egzemplarzy „muzułmańskiej świętej księgi”.

Chcemy skierować bardzo jasne przesłanie do ekstremistów islamskich, że nie narzucą nam Szariatu i że nie będziemy tolerować ich gróźb oraz radykalizmu – powiedział pastor Jones.

Amerykański pastor, który zamierza w sobotę spalić Koran, przez długie lata był przewodniczącym gmin wyznaniowych w Niemczech.

Jones przyjechał do Niemiec na początku lat 80-tych. Po krótkim pobycie w Monachium przeniósł się do Kolonii, gdzie w 1982 r. założył „Gminę Chrześcijańską Kolonia”.

Na czele tej wspólnoty stał do ubiegłego roku. Jak pisze w internetowym wydaniu „Der Spiegel”, wierni pamiętają Jonesa z seansów graniczących z praniem mózgów, z malwersacji finansowych i z kazań charakteryzujących się coraz większą nienawiścią wobec islamu.

Terry Jones jest fundamentalistą. Niektórzy członkowie jego wspólnoty do dziś są pod opieką psychologów – powiedział „Spieglowi” Andrew Schäfer, pełnomocnik Kościoła Ewangelickiego ds. sekt w Nadrenii.

W ubiegłym roku „Gmina Chrześcijańska Kolonia” wyrzuciła Jonesa, który wrócił do Stanów Zjednoczonych. Sama wspólnota podupadła. Z prawie tysiąca członków w latach 80-tych obecnie zostało w niej około 80-ciu. Ci, którzy pozostali, zdecydowanie odcinają się od Terry’ego Jonesa, który ogłosił rocznicę zamachów z 11 września 2001 r. dniem palenia Koranu.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: