Nowozelandczycy opowiadają się za włączeniem do
programu olimpijskiego... strzyżenia owiec. Pierwszym krokiem ma być
wprowadzenie tej dyscypliny jako pokazowej do Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej.
– Nadszedł czas, aby podnieść status strzyżenia owiec na najwyższy szczebel w sportowej hierarchii. Środkiem do tego byłoby uczynienie z naszej dyscypliny sportu pokazowego na Igrzyskach Commonwealthu. A potem, dlaczego nie, na
olimpiadę – oświadczyła Jeanette Maxwell z nowozelandzkiej federacji
zrzeszającej postrzygaczy owiec.
Maxwell podkreśliła, że ta dyscyplina wymaga od zawodników ogromnej siły
fizycznej, jaką mogą się pochwalić tylko wyczynowi sportowcy. Najlepsi
potrafią ostrzyc 700 owiec w ciągu ośmiu godzin, czyli średnio półtorej owcy
na minutę.
Według ostatnich danych statystycznych Nowa Zelandia liczy 4,4 mln
mieszkańców, a na jej łąkach pasie się 40 mln owiec.