Strona główna » Informacje » Polska
Zarejestrowano rozmowy z kabiny pilotów

Zapis z Jaka-40 podważy ustalenia MAK i komisji Millera?

Autor: miha, gsad; Źródło: RMF 24
  • A
  • A
  • A
16:32
03.02.2012
Instytut im. prof. Sehna może być w posiadaniu dowodu, który może podważyć ustalenia ws. katastrofy smoleńskiej. Ma nim być zapis rejestratora z samolotu JAK-40, którym do Smoleńska lecieli dziennikarze. Są to jedyne nagrania, które polska prokuratura uzyskała bez pośrednictwa Rosjan – podaje RMF 24.
img
Instytut im. prof. Sehna może być w posiadaniu dowodu, który może podważyć ustalenia ws. katastrofy smoleńskiej. Ma nim być zapis rejestratora z samolotu Jak-40, którym do Smoleńska lecieli dziennikarze. Są to jedyne nagrania, które polska prokuratura uzyskała bez pośrednictwa Rosjan (fot.Wikimedia Commons)
Rejestrator zapisał jedynie nagranie rozmów prowadzonych w kokpicie jaka. „Jednokanałowe nagranie obejmuje jednak nagrania połączeń zarówno podczas podróży do Smoleńska, jak podczas postoju maszyny na płycie lotniska (jeśli magnetofon był włączony), a także w drodze powrotnej do Warszawy” – podaje RMF.

Technik pokładowy, chorąży Remigiusz Muś i porucznik Artur Wosztyl – pilot-dowódca samolotu, którym podróżowali dziennikarze, twierdzili, że przed lądowaniem, wraz z pozostałymi maszynami mającymi przyziemić na lotnisku Siewiernyj, otrzymali komendy schodzenia nie na 100, a 50 metrów. W przypadku braku możliwości lądowania, dopiero z wysokości 50 metrów nad ziemią miała być wydawana komenda odejścia na drugi krąg.

„To sprzeczne ze wszystkimi znanymi dotychczas zapisami korespondencji radiowej, opartymi na zapisie przechowywanego w Moskwie rejestratora Tu-154 (Polska otrzymała tylko kopię zapisu) i źródłach rosyjskich. Wszystkie one zawierają zdanie kontrolera: >>A, polski sto jeden, i od stu metrów być przygotowanym do odejścia na drugi krąg<<” – podaje RMF 24.

W przypadku, gdy Instytut Sehna potwierdzi te doniesienia, wątpliwe staną się wszystkie dotychczasowe wersje przebiegu korespondencji radiowej pomiędzy wieżą w Smoleńsku a maszynami. Podważone zostaną też ustalenia MAK i komisji Millera, oparte na istniejących zapisach. „Ujawnienie zapisu komend, o których mówiła załoga polskiego jaka, storpeduje też wiarygodność wszystkich trzech ekspertyz fonoskopijnych, przygotowanych w Polsce i w Rosji” – dodaje portal.

Prokuratura wojskowa potwierdziła, że zapis rozmowy został zabezpieczony natychmiast po powrocie samolotu do Warszawy. Nagranie z jaka trwa pięć godzin.

„Zamontowane w samolocie, od którego w Smoleńsku nie odstępowali polscy lotnicy, urządzenie MS-61 jest bowiem anachronicznym magnetofonem, zaprojektowanym w Związku Radzieckim w latach 60. Jako nośnik zapisu wykorzystywany jest w nim drut stalowy, co nastręcza też pewnych trudności w odtwarzaniu i filtrowaniu danych” – pisze RMF 24.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: