Na warszawskich lotnisku im. Fryderyka Chopina zakończył się protest funkcjonariuszy Straży Granicznej. Pogranicznicy protestowali, prowadząc tzw. strajk włoski, czyli drobiazgową kontrolę pasażerów. Funkcjonariusze domagają się podwyżek dla SG i innych służb mundurowych, które podlegają MSW. Ma to związek z zapowiedzią premiera, ze od lipca więcej będą zarabiać tylko policjanci i żołnierze.
–
Nie zgadzamy się na takie traktowanie i stąd taka forma protestu – powiedział po zakończeniu akcji na Okęciu szef związkowców Straży Granicznej. Mariusz Tyl podkreślił, że protest na przejściu granicznym na stołecznym lotnisku był konieczny, żeby zwrócić uwagę na problem podwyżek. Pojutrze planowana jest kolejna faza protestu.
Dziś funkcjonariusze pogranicznicy na warszawskim lotnisku przez trzy godziny prowadzili szczegółową kontrolę pasażerów.
–
Dzisiejszy protest na lotnisku to reakcja na brak podwyżek dla funkcjonariuszy służb mundurowych. Czwarty rok z rzędu strażacy, pogranicznicy i pracownicy służby więziennej zostali pominięci w procedurze podwyższania uposażeń – powiedział Robert Lis z NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Funkcjonariusze, oprócz drobiazgowej kontroli, wręczali pasażerom ulotki z informacją o proteście. W akcję wręczania ulotek włączyli się strażacy i funkcjonariusze służby więziennej, których grupa przyjechała na lotnisko. Obecni byli także policjanci, którzy na znak solidarności popierają akcję
innych służb mundurowych.
Na ulotce, którą dostawali pasażerowie, widniały hasła: „Domagamy się poszanowania funkcjonariuszy oraz ich ciężkiej służby, zapewnienia stabilności oraz godnego wynagrodzenia, zaprzestania przez rząd działań
zmierzających do różnicowania służb mundurowych”.
BR>
Funkcjonariusze straży granicznej mieli zielone opaski z hasłami: „Akcja protestacyjna”.
Rzeczniczka nadwiślańskiego oddziału straży granicznej Agnieszka Golias powiedziała, że kontrola bezpieczeństwa odbywała się bez zakłóceń. W ciągu dnia na lotnisku Okęcie
pracuje ok. 40 funkcjonariuszy straży granicznej. We wtorek rano ruch na lotnisku był niewielki.
Protest na przejściach granicznych
W godz. 12-15 trwał także trzygodzinny strajk włoski i akcja informacyjna na drogowych przejściach granicznych w Dorohusku (woj. lubelskie) i w Medyce (woj. podkarpackie), gdzie strajkowało ok. 300 funkcjonariuszy.
Protestujący (przedstawiciele związków zawodowych służb mundurowych m.in. z
Przemyśla, Rzeszowa, Krosna, Tarnobrzegu) rozdawali ulotki informacyjne na
temat przyczyn protestu z hasłami: „Tak – dla równego traktowania służb. Nie – dla dalszego oszczędzania na bezpieczeństwie obywateli”. Używali też
gwizdków i syren, trzymali flagi związkowe.
Podróżni oczekujący na odprawę po stronie ukraińskiej twierdzili, że akcja w ogóle nie wydłużyła czasu odpraw.
–
Uważam, że skoro ktoś w słusznej sprawie protestuje, a ma do tego prawo, to jak najbardziej powinien to robić. Odprawa wcale nie jest wydłużona, bo zdarzyło mi się stać na tej granicy już nawet 12 godzin – powiedziała pani Anna z Ukrainy. Także młode małżeństwo z Przemyśla wyraziło swoją aprobatę dla protestu.
O co walczą mundurowi?
Federacja zrzeszająca związki zawodowe policjantów, strażaków, strażników granicznych, a także funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa 19 grudnia powołała ogólnopolski komitet protestacyjny. Protest jest reakcją na exposé premiera Donalda Tuska, który zapowiedział podwyżki uposażeń tylko dla
żołnierzy i policjantów - po ok. 300 zł brutto od 1 lipca 2012 r.
W proteście, przed świętami Bożego Narodzenia, oflagowane zostały jednostki i posterunki poszczególnych formacji. 5 stycznia w samo południe na kilka minut włączono syreny i sygnalizację świetlną w pojazdach służbowych Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej i Straży Granicznej w wielu miejscach w kraju. Działania protestacyjne – na znak solidarności – poparł NSZZ Policjantów.
Na 12 stycznia natomiast zaplanowano pikiety służb mundurowych w czterech
miastach, które będą organizatorami Euro 2012 – w Warszawie, Wrocławiu,
Gdańsku i Poznaniu. Protesty zakończą się wręczeniem petycji przedstawicielom miejscowych władz.
Jeśli i te działania nie przyniosą reakcji władz, 17 stycznia komitet
protestacyjny służb mundurowych podejmie decyzje odnośnie dalszych form
protestu – zapowiadają związkowcy.
Przepisy zabraniają funkcjonariuszom służb mundurowych strajkować. Nie
zabraniają za to podejmowania akcji protestacyjnych w różnych formach, jak
np. oflagowanie komend i posterunków, prowadzenie tzw. strajku włoskiego czy też uczestniczenie w pikietach.
Na podwyżki dla policjantów w 2012 r. w projekcie budżetu zarezerwowano
ponad 200 mln zł.
18 stycznia Cichocki spotka się z pogranicznikami
MSW poinformowało, że na 18 stycznia szef resortu Jacek Cichocki zaprosił związkowców na rozmowy w sprawie ewentualnych podwyżek. Kilkanaście dni temu minister mówił, że poszuka dodatkowych pieniędzy w budżecie na ewentualne podwyżki dla innych służb mundurowych podległych pod MSW.