Stosunki międzynarodowe, relacje z Unią Europejską i bezpieczeństwo były tematami kolejnej z cyklu pięciu debat TVP1 „Wybory Polaków”. Ponownie w przedwyborczym pojedynku na programy polityczne zmierzyli się reprezentanci siedmiu ogólnopolskich komitetów wyborczych.
Marek Migalski z PJN zauważył, że bardzo ważne są działania mające na celu poprawę wizerunku Polski. –
Należy promować Polskę, odpowiednio wydając na to pieniądze – stwierdził. –
Polska ma znakomity wizerunek za granicą – dodał Andrzej Halicki (PO) –
Nie warto jednak budować „murów technologicznych”. Budujmy razem – postulował. Stanisław Rakoczy z PSL przyznał rację. –
Polska nie jest uważana za zacofaną, ale warto działać, żeby było jeszcze lepiej – mówił. –
Polski nie pokazuje się już jako kraju z wozami drabiniastymi, a „Poland” nie myli się tak często z „Holland” – dopowiedział Tadeusz Iwiński z SLD.
Kandydaci zastanawiali się także nad sytuacją Polaków na Litwie. –
Istotą kłopotów jest to, że relacje Polska-Litwa straciły strategiczny wymiar. Rząd PO zerwał sojusz stwierdził Krzysztof Szczerski (PiS). –
Powinno się skończyć pobłażanie wobec naszego „młodszego brata” – dodał Andrzej Anusz z PPP.
O Smoleńsku, USA i dywersyfikacji
Na pytanie o przewiezienie do Polski oryginałów czarnych skrzynek oraz wraku prezydenckiego tupolewa, Krzysztof Iszkowski z Ruchu Palikota odpowiedział, że najważniejszym „morałem z tej sytuacji jest stan polskiego państwa i armii”. –
Niedopuszczalne jest, by wrak znajdował się na terenie państwa trzeciego – stwierdził Szczerski. –
Dysponujemy wszystkimi zapisami, kopiami zapisów i wymaganymi w postępowaniu dowodami – odparł kandydat PO.
Minister Halicki skomentował sprawę wiz do USA. –
To nie jest najważniejszy problem mimo wszystko. Dziś inne rynki pracy są atrakcyjniejsze, a dostęp do nich to nasz sukces. Ameryka może się wstydzić, że taki sojusznik jak Polska jest tak źle traktowany. Nie należy jednak tego punktu stawiać jako pierwszy na agendzie relacji transatlantyckich – uznał.
Wszyscy kandydaci zgodzili się co do potrzeby dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych. Podczas dyskusji politycy skupili się mocno na gazie łupkowym. –
Rosja wykorzystuje środki polityki surowcowej do dzielenia Europy i łamania solidarności. Dywersyfikacja, gaz łupkowy – to jest nasza przyszłość – powiedział Anusz. –
Dywersyfikacja to klasyk walki o bezpieczeństwo energetyczne. To powinno być ponad podziałami – dodał Marek Migalski. Jedynie przedstawiciel SLD był nieco bardziej sceptyczny w sprawie gazu łupkowego. –
Ktoś zna wpływ tego gazu na środowisko? Ktoś zna jego skład? – pytał. –
Są bardzo poważne wątpliwości co do tego surowca. Dokonano zbyt mało odwiertów. Oczywiście chciałbym by to była wielka szansa dla Polski, to w końcu 5,3 mld metrów sześciennych surowca – dodał Iwiński. –
Mam nadzieję, że USA pomogą nam w technologii wydobycia – powiedział Anusz. –
Na razie to węgiel kamienny jest naszym głównym źródłem energetycznym. Powinniśmy inwestować w czyste technologie węglowe – zaapelował Stanisław Rakoczy.
Budowa pozycji w UE i kontakty z Rosją
Dla przestawiciela PSL, wyjściem na skuteczne prowadzenie polityki zagranicznej w Europie jest stworzenie z Polski lidera–przedstawiciela regionu. –
Polska powinna być reprezentantem krajów Europy Środkowo-Wschodniej. To jest 200 mln ludzi – więcej niż Niemcy i Francja i więcej niż Rosja. Z tej pozycji powinniśmy wyjść. Trzeba aktywnie uczestniczyć w gremiach subregionalnych – w Grupie Wyszehradzkiej, grupie państw bałtyckich i śródziemnomorskich – mówił.
–
Nie można wprowadzać hierarchizacji w Europie – oponował Szczerski. –
To w równości tkwi siła nasza i Unii Europejskiej. Im więcej koalicji regionalnych tym lepiej dla nas – dodał. –
Będąc silnymi w regionie będziemy równi większym od nas – skomentował Migalski. –
Odłóżmy na bok pseudomocarstwowe iluzje i pchanie się na pozycję lidera. Jesteśmy pasywni jako kraj przewodniczący UE. Od naszej pozycji będzie zależeć stan stosunków ze Wschodem – skwitował przedstawiciel SLD. –
Jak nie mieliśmy stosunków z Berlinem czy Paryżem, to nie mogliśmy w Unii nic. Polska 4 lata temu w polityce zagranicznej była ruiną. Mamy partnerskie relacje, budujmy integrację europejską – powiedział Andrzej Halicki.
W sprawie relacji z Rosją, reprezentant strony rządowej stwierdził: –
Warszawa nie zmieni swojego położenia, ale od 20 lat zmieniamy sens stosunków z innymi krajami. Budujemy most pomiędzy wschodem a zachodem. Cywilizowanie Rosji dzieje się z naszym udziałem. –
Stosunki Polski z Rosją muszą być realistyczne. Tam gdzie Rosja robi źle, musimy mówić, że robi źle. To co robi PO to polityka przyzwolenia, założona z góry. To nie są stosunki atmosferyczne, tylko dyplomatyczne – skomentował przedstawiciel PiS. –
Partnerstwo Wschodnie jest szalenie istotne. Na razie jesteśmy „przedmurzem” Europy. Z Rosją należy mieć dobre stosunki – uznał polityk PSL. –
Warto wspierać elity rosyjskie dążące do zmian – dodał Migalski.
Gdzie powinna być Polska
Większość uczestników debaty zgodziła się co do konieczności uczestnictwa Polski w zagranicznych misjach. –
Rząd popełnił błąd wycofując się z wielu ważnych misji, np w południowym Libanie. Polacy powinni pomagać także w odbudowie tych krajów. Co do Iraku – to zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez USA ws. broni nuklearnej. W Afganistanie wszyscy przegrali. Nie bierzmy udziału w niemożliwych akcjach. Powinniśmy w koalicji z sojusznikami rozpocząć wycofywanie wojsk z Afganistanu jeszcze w tym roku – powiedział Tadeusz Iwiński.
–
Polska musi być obecna w polityce światowej i kluczowych miejscach, gdzie decydują się losy świata – dodał krótko Szczerski. –
Nasza obecność wynika z partnerstwa. Mamy pewne zobowiązania – stwierdził przedstawiciel PPP. –
Szkoda każdego młodego życia, ale udział w tych akcjach leży w żywotnym interesie Polski. Nie może nas nie być tam, gdzie decydują się losy świata – uznał Rakoczy. –
Wsparcie Zachodu dla ludności ciemiężonej musi być. Budujmy demokrację – poparł Halicki. Marek Migalski dodał także, że „niefrasobliwym jest wysyłanie ludzi na wojny i ich szybkie, nieprzemyślane wycofywanie”.
O sytuacji na Białorusi kandydaci powiedzieli: –
Przede wszystkim należy bronić mniejszości polskiej. Demokracja oczywiście też jest ważna – uznał Szczerski. –
Na Łukaszence powinniśmy wraz z Unią wymuszać zmiany – stwierdził Migalski, dodając, że to one są najważniejsze. –
Siłą tego nie osiągniemy, muszą być one spontaniczne – oponował Iszkowski. Reszta przedstawicieli zgodziła się, że należy wspierać opozycję. –
Polski parlament jest w tej kwestii jednomyślny – zaznaczył Halicki.
Na pytanie ministra Halickiego dotyczące skutecznego prowadzenia negocjacji w Europie przez osoby z „antyeuropejską postawą”, skłonnymi do „odwracania się plecami”, Krzysztof Szczerski odparł: –
Czy ja wyglądam na kogoś ogarniętego fobiami antyeuropejskimi? Nie wiem, czy PO ma prawo obiecywać 300 mld złotych. 27 państw musi się zgodzić na ten budżet – zaatakował. –
Kto wynegocjował Lizbonę? My. I to my negocjowaliśmy skutecznie – skwitował.
Podsumowania
Br>
Marek Migalski z PJN:
Z polityką jest jak ze sportem – na co dzień kibicujemy poszczególnym klubom, ale jak grają biało-czerwoni za nich trzymamy kciuki. Powinniśmy być jedną drużyną walczącą o polskie interesy. Będziemy dbali o to by wojny polsko-polskiej nie było. Będziemy dbać o polskie interesy .
Krzysztof Szczerski z PiS:
Przed nami poważny wybór – polityka PO to polityka ładnych zdjęć, ale pustych gestów. Tymczasem Polacy zasługują na więcej. Zasługują na rząd, który będzie bronił polskiego interesu i zawsze stawiać go na pierwszym miejscu. Taki rząd, to rząd PiS.
Krzysztof Iszkowski z Ruchu Palikota:
Usłyszeliśmy wiele sloganów, zarówno o 300 mld złotych które załatwi PO jak i o złotych czasach PiS. Europa dwóch prędkości już istnieje, kraje które decydują o przyszłości Europy, są w strefie euro. Interes Polski jest interesem Europy.
Stanisław Rakoczy z PSL:
Wiemy wszyscy, że przyjaciół trzeba mieć blisko, a wrogów najlepiej wcale, a jak już to bardzo daleko. W UE Polska powinna być reprezentantem 200 mln ludzi. PSL to 5 razy bezpieczeństwo.
Andrzej Halicki z PO:
Od 1989 roku w Polsce istniał szeroki konsensus w sprawie polityki zagranicznej. To był kurs nie negowany przez nikogo. Dziś po raz pierwszy pojawia się znak zapytania postawiony przez prezesa Kaczyńskiego. Możemy obudzić się w kraju odwróconym plecami do Unii i świata cywilizowanego, a nie jest to w naszym interesie.
Andrzej Anusz z PPP:
Polityka zagraniczna ma wpływ na nasze życie. Takie same pytania zadają młodzi ludzie w całej Europie. Sytuacja ekonomiczna i bezrobocie – to sprawy najważniejsze. Czas, by UE zrealizowała wspólną politykę zatrudnienia.
Tadeusz Iwiński z SLD:
Współzależność krajów jest widoczna zwłaszcza w dobie kryzysu. Warto przywrócić wspomniany szeroki konsensus w sprawie polityki zagranicznej, pamiętać o 15 mln polskiej diasporze, ważna jest ekonomizacja polityki zagranicznej. Nie bądźmy europocentryczni, warto współpracować także z innymi.
W ramach cyklu „Wybory Polaków 2011” odbędą się jeszcze dwie debaty zatytułowane łącznie „Najważniejsze pytania”: pierwsza oddająca głos kobietom reprezentującym komitety wyborcze oraz druga – prezentująca poglądy liderów komitetów wyborczych.