Moskwa wciąż nie ma oficjalnej informacji o przyjeździe do Katynia Lecha Kaczyńskiego – oznajmił rzecznik rosyjskiego MSZ. Kancelaria Prezydenta i polskie MSZ są tym oświadczeniem zaskoczone, bo rozmowy przecież trwają.
Rzecznik rosyjskiego resortu dyplomacji Andriej Niestierenko poinformował, że Moskwa do tej pory nie otrzymała żadnej oficjalnej informacji ze strony polskiej, na temat pobytu Kaczyńskiego w obchodach mordu Polaków.
Niestierenko przekazał także do publicznej wiadomości, że ustalane są szczegóły udziału premierów Władimira Putina i Donalda Tuska w uroczystościach katyńskich, które mają się odbyć 7 kwietnia.
Prezydencki minister Mariusz Handzlik przekonywał, że już od dawna wiadomo, że 10 kwietnia Lech Kaczyński weźmie udział w obchodach 70. rocznicy mordu NKWD na polskich oficerach.
Minister Handzlik podkreślił, że to MSZ i polska placówka dyplomatyczna w Moskwie są odpowiedzialne za przygotowanie wizyty prezydenta w Rosji.
Także rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powiedział, że strona rosyjska wie o intencji uczestnictwa w uroczystościach w Katyniu zarówno prezydenta, jak i premiera, gdyż - jak powiedział – „jest to przedmiotem toczących się rozmów”.
–
Jesteśmy w stałym kontakcie z ambasadą Federacji Rosyjskiej, trwają cały czas rozmowy mające na celu ustalenie kwestii osobowych, scenariuszowych, praktycznych, logistycznych odnoszących się do uczestnictwa w uroczystościach
w Katyniu pana premiera i oczywiście pana prezydenta – powiedział Paszkowski.