Obfite opady deszczu spowodowały ogłoszenie stanów alarmowych na wielu polskich rzekach. Pojawiają się także utrudnienia komunikacyjne. Najtrudniejsza sytuacja panuje w południowej części kraju. Most na rzece Soła w Żywcu został zamknięty z powodu wysokiego poziomu wody. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej uspokaja jednak, że powódź nam nie grozi. Opady w najbliższym czasie zmniejszą się i mają zaniknąć w poniedziałek.
Niebezpieczeństwo wystąpienia rzek z wałów po ostatnich i trwających obecnie opadach wynosi około 30 proc. – poinformował Mieczysław Ostojski, dyrektor IMiGW. Uspokoił, że oznacza to, iż praktycznie nie ma zagrożenia powodzią.
Najwięcej interwencji odnotowano na południu
województwa śląskiego, w powiatach żywieckim, bielskim i cieszyńskim, gdzie opadom deszczu często towarzyszy silny wiatr.
–
Najczęstsze działania straży pożarnej to usuwanie powalonych lub połamanych drzew i konarów, wypompowywanie wody z piwnic i posesji oraz udrażnianie przepustów, np. pod mostami – powiedział dyżurny wojewódzkiego stanowiska
koordynacji ratownictwa.
W kilku miejscach strażacy pracują również przy umacnianiu wałów
przeciwpowodziowych. Tak jest m.in. w Dankowicach k. Bielska-Białej, gdzie podnosi się stan wody w Wiśle.
W małopolskich rzekach woda cały czas się podnosi. Stan alarmowy przekroczony jest w 16 miejscach, stan ostrzegawczy w 21. Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje w Krakowie, Bochni, 8 gminach oraz w powiecie suskim, a pogotowie przeciwpowodziowe w 17 gminach.
Podnosi się też poziom rzek w regionie świętokrzyskim. W Daleszycach, w powiecie kieleckim, na dopływie Czarnej Nidy przekroczony został stan alarmowy. Także w Bzinie na Kamiennej przekroczone zostały stany alarmowe. Z kolei, stan ostrzegawczy odnotowano na Wiśle w Karsach. Zagrożenie pojawiło się w miejscowości Mniszek na Nidzie, w podkieleckim Słowiku na Bobrzy, w miejscowości Mocha na Łagownicy, w Rakowie i Staszowie na Czarnej Staszowskiej, w Wąchocku na Kamiennej, a także w Koprzywnicy na Koprzywiance.
W województwie śląskim najtrudniejsza sytuacja panuje w powiatach bielskim i żywieckim. Intensywne opady deszczu spowodowały kolejne podtopienia i utrudnienia w ruchu. Najwięcej szkód woda wyrządziła w okolicach Wilkowic, Buczkowic i Szczyrku. Stan alarmu przeciwpowodziowego trwa na terenie powiatów: bielskiego, bieruńsko-lędzińskiego, cieszyńskiego, pszczyńskiego, żywieckiego oraz miasta Bielsko-Biała. W środę ogłoszono w Siewierzu pogotowie przeciwpowodziowe.
Deszcz utrudnia też ruch na warszawskich ulicach – przez kilka godzin zamknięty był Trakt Lubelski. Intensywnych opadów deszczu synoptycy spodziewają się jeszcze tylko tej nocy.
Barki zablokowały most w Krakowie
Barki do przewożenia piasku, zerwane przez wezbrany
nurt Wisły, zablokowały stopień wodny Dąbie w Krakowie. Wstrzymany ruch samochodowy na moście biegnącym po stopniu został już przywrócony.
Jak poinformował oficer dyżurny małopolskiej straży pożarnej,
zerwały się cztery barki do przewożenia piasku. Dwie z nich udało się odholować za pomocą holownika, pozostałe dwie nadal tkwią przy tym obiekcie.
Według strażaków barki są zaklinowane, a dodatkowo jedna z nich częściowo podtopiona, dlatego nie uda się ich na razie odholować.