– Przejście z nadawania telewizji w systemie analogowym na cyfrowy będzie oznaczało więcej programów, w znacznie lepszej jakości. Odbiorcy telewizji kablowej i satelitarnej nie będą musieli niczego zmieniać, reszta musi mieć telewizory ze specjalnym tunerem – tak Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji reklamował w programie „Minęła dwudziesta” cyfryzację telewizji.
31 lipca 2013 r. zostanie wyłączona w Polsce telewizja analogowa, a jej miejsce zajmie cyfrowa. Programy znajdą się na tzw. multipleksach. W naszym kraju uruchomiono trzy multipleksy: MUX-3 przeznaczono dla Telewizji Polskiej, MUX-2 –dla stacji komercyjnych nadawców, m.in. TVN i Polsatu, a MUX-1 –dla nowych nadawców.
– Telewizja cyfrowa to o wiele lepsza jakość i bogatsza oferta. W miejsce jednego programu analogowego wchodzi osiem cyfrowych. W zamian za abonament będziemy mieli więc ok. 22-24 programów – wyjaśniał Dworak.
Jak zapewnił, zmian nie muszą się obawiać posiadacze telewizji kablowej i satelitarnej. Także ci, którzy zakupili telewizory po sierpniu ubiegłego roku, będą bez problemu odbierać sygnał nowej jakości. Pozostali muszą kupić tunery do odbioru MPEG 4. To może oznaczać jednorazowy wydatek do 150 zł.
– Dla niektórych ludzi ta kwota może być liczącą się w ich budżecie. Rząd jest wstrzemięźliwy w obiecywaniu pomocy, ale zamierza przeprowadzić latem badanie gospodarstw domowych i w zależności od wyników badań będzie podejmował odpowiednie decyzje, które pomogą rodzinom ubogim. Nie powinno być żadnych wykluczeń – zaznaczył Dworak.
Do osób narażonych na wykluczenie przewodniczący KRRiT zaliczył: osoby ubogie, w podeszłym wieku oraz niedowidzące i niedosłyszące. Jak twierdzi, wszystkie one będą mogły skorzystać na zmianie jakości nadawania. Dworak wskazał, że w kraju winna być prowadzona jeszcze aktywniejsza promocja przejścia na telewizję cyfrową.
Odnosząc się do skargi, jaką fundacja Lux Veritatis złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w związku z odmową przyznania miejsca na multipleksie cyfrowym dla TV Trwam, Dworak stwierdził, że czeka na decyzję ze spokojem. Jak mówił, martwił go lobbing „części parlamentarzystów w czasie postępowania koncesyjnego”. On sam, jak i KRRiT, nie mają sobie nic do zarzucenia.
Fundacja o. Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis była jednym z 15 poważnych nadawców startujących w konkursie na cztery wolne miejsca na pierwszym multipleksie cyfrowym. Wniosek Lux Veritatis został odrzucony z przyczyn finansowych. Fundacja się odwołała, ale w styczniu jej odwołanie odrzuciła KRRiT.