To Bronisław Geremek był sprawcą wypadku do którego doszło w lipcu pod Nowym Tomyślem – podała TVP Info. Wynika tak z najnowszej opinii poznańskiej prokuratury w tej sprawie.
Pierwsze podane przez TVP info nieoficjalne informacje o umorzeniu śledztwa, Prokuratura Okręgowa w Poznaniu potwierdziła na zwołanej w południe konferencji prasowej.
Według ustaleń prokuratury Bronisław Geremek najprawdopodobniej zasnął za kierownicą swojego mercedesa i dlatego stracił kontrolę nad autem.
Prokuratura ustaliła też, że eurodeputowany nie przekroczył dozwolonej prędkości, nie wykonywał żadnych manewrów, ani ich nie sygnalizował. Przed nim nie jechały żadne pojazdy. Badania krwi profesora nie wykazały obecności alkoholu ani żadnych substancji chemicznych. Wykluczyły wystąpienie śpiączki cukrzycowej oraz „znacznie podwyższonego
poziomu cukru, który zaburzałby zdolności psychomotoryczne w trakcie kierowania pojazdem”. Jadący z naprzeciwka kierowca fiata ducato nie naruszył przepisów drogowych, lecz nie miał żadnej szansy na uniknięcie zderzenia.
Biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie zrekonstruowali też przebieg wypadku. Uznali, że ukształtowanie drogi, stan techniczny drogi czy warunki atmosferyczne nie miały żadnego wpływu na zaistnienie i przebieg wypadku.
Prokuratura wykluczyła też, że profesor miał w trakcie prowadzenia pojazdu zawał czy inne dolegliwości zdrowotne. Stwierdzono, że zginął śmiercią gwałtowną w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.
Wypadek wydarzył się w miejscowości Lubień (Wielkopolska) na drodze krajowej nr 2. Samochód, który prowadził Bronisław Geremek, z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem dostawczym. Prof. Geremek zginął na miejscu, trzy osoby zostały ranne.
Dariusz Nowakowski, Katarzyna Bonda