Strona główna » Informacje » Polska
Podejrzany o udział w kradzieży napisu

Szwed nie wyjdzie wcześniej z aresztu

Autor: jid, asl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
11:40
15.06.2010
Krakowski sąd oddalił we wtorek zażalenie obrońcy Andersa Hoegstroema, podejrzanego o zlecenie kradzieży napisu z muzeum w Auschwitz, na przedłużenie mu aresztu do 9 lipca. Prokuratura szykuje wniosek, który może nawet do września ograniczyć wolność Szweda. Podejrzany nie przyznaje się do winy.
Kradzież napisu
Do kradzieży napisu doszło w grudniu (fot. arch.)
Sąd podzielił argumenty prokuratury, że areszt był konieczny z uwagi na obawę matactwa, możliwość ukrywania się podejrzanego i wysokie zagrożenie karą. W najbliższym czasie prokuratura ma zamiar wystąpić z wnioskiem o przedłużenie aresztu Szwedowi do września.

Wnioski takie – o przedłużenie aresztu do września – złożyła już prokuratura w stosunku do dwóch Polaków, podejrzanych o udział w kradzieży. Na środę wyznaczono posiedzenie w tej sprawie. Do września prokuratura przedłużyła śledztwo w sprawie kradzieży.

Do kradzieży napisu doszło 18 grudnia 2009 roku. Odnaleziono go 70 godzin później we wsi koło Torunia. Sprawcy kradzieży, zatrzymani w tym samym czasie, pocięli go wcześniej na trzy części. Z ustaleń prokuratury wynika, że pięciu Polaków – wśród których znajdowali się wykonawcy i pośrednicy – działało na zlecenie pośrednika ze Szwecji.

W prowadzonym przez polską prokuraturę śledztwie wątek trzech bezpośrednich sprawców kradzieży został wyłączony ze śledztwa i zakończony aktem oskarżenia. Oskarżeni przyznali się do winy, złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze i zostali 18 marca skazani przez sąd na kary od 1,5 roku do 2,5 roku pozbawienia wolności i nawiązki pieniężne. Wyrok został wydany bez przeprowadzania procesu. Jest prawomocny.

Aktem oskarżenia nie zostali objęci pozostali podejrzani - Andrzej S. i Marcin A. Obaj kontaktowali się z podejrzanym o zlecenie kradzieży Andersem H., dlatego prokuratura uznała, że bez przesłuchania Szweda materiał dowodowy przeciwko nim będzie niepełny.

Sprowadzony do Polski 9 kwietnia Anders H., podejrzany o podżeganie do kradzieży napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury, nie przyznał się do winy przed polskim prokuratorem i przedstawił własną wersję wydarzeń, która jest weryfikowana przez prokuraturę.

W związku z wyjaśnieniami Szweda prokuratura ma zamiar przesłuchać szwedzkiego milionera Larsa W., którego wskazał H. jako domniemanego zleceniodawcę napisu. W tej sprawie prokuratura wystąpi z wnioskiem do strony szwedzkiej o udzielenie pomocy prawnej. Prawdopodobnie wniosek będzie dotyczył umożliwienia polskiemu prokuratorowi udziału w przesłuchaniu Larsa W.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: