– Ta sprawa już trafia do naszych prawników i myślę, że skończy się w sądzie. To pomówienia m.in. komendanta głównego (policji – red.) o kłamstwo. Z naszych dokumentów wynika, że my pomoc psychologiczną oferowaliśmy – powiedział na antenie TVP Info insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji. W ten sposób skomentował konferencję prasową Krzysztofa Rutkowskiego i rodziny tragicznie zmarłej Madzi, podczas której zarzucono policji brak reakcji oraz niezaoferowanie pomocy psychologicznej dla rodziny dziecka.
–
Mówienie o tym, że pomoc nie została zaoferowana jest nieprawdziwą informacją. A pomawianie instytucji, która wiąże się z powagą, musi doprowadzić do tego, że instytucja ta musi się bronić na gruncie prawnym, a nie na gruncie przepychanek słownych – dodał rzecznik KGP.
Inspektor Mariusz Sokołowski podkreślał, że obok oskarżeń wystosowanych pod adresem policji po prostu nie można przejść obojętnie. Sokołowski stwierdził, że zagrożona została „powaga szefa polskiej policji”. –
Jest mi bardzo przykro z powodu tego show, które rozpoczęło się w czwartek – tak rzecznik skomentował wojnę między policją a Krzysztofem Rutkowskim.
–
Wojna z Rutkowskim jest niepotrzebna. Zostaliśmy wciągnięci w show medialne, które trwa i powoduje, że pan Rutkowski ma kolejne minuty darmowej reklamy w telewizji. Teraz cały czas odpieramy zarzuty wobec nas, a ferowanie tych zarzutów jest świetną formą pokazania się przez tego człowieka - mówił na antenie TVP Info Sokołowski.
Inspektor podkreślił, że w szczególności chciałby się odnieść do słów rodziny małej Madzi, która podczas dzisiejszej konferencji prasowej powiedziała, że nie mogła liczyć na wsparcie ze strony policji. Słowa rodziny były odpowiedzią na wczorajszy wywiad Marka Działoszyńskiego, komendanta głównego policji, który mówił, że funkcjonariusze przyszli rodzinie z pomocą, ale ta pod wpływem Krzysztofa Rutkowskiego – wsparcia nie przyjęła. –
Wszystko co mówimy oparte jest o dokumenty. Z matką dziecka rozmawiano w trakcie przyjęcia zawiadomienia, w tracie czynności. Kolejny raz oferowano jej pomoc psychologiczną. Pan Bartłomiej oświadczył, że ani on, ani jego żona nie potrzebują pomocy – mówił Sokołowski na antenie TVP Info. –
Mamy dokumenty podpisane przez panią Katarzynę i pana Bartłomieja, z których wynika, gdzie mogą się zgłosić po pomoc. Nie wiem, czemu służy dzisiejsze oświadczenie. Jeszcze raz podkreślę – uczestniczymy w medialnym show tego człowieka – oświadczył inspektor Sokołowski.