A jednak przyszła... Sypnęło śniegiem w sporej części kraju, choć nie wszędzie jednakowo. Najintensywniej pada na południu. Prawdziwy horror panował na drogach m.in. na zakopiance. Biały puch pojawił się też na północy. W woj. warmińsko-mazurskim drogowcy nie nadążają z usuwaniem śniegu.
Szczególnie trudne warunki drogowe panują na Warmii i Mazurach. Zarówno drogi wojewódzkie, jak i krajowe są miejscami białe, na wielu odcinkach jest błoto pośniegowe.
–
Na drogach krajowych pracują w sumie 83 jednostki sprzętu, 26 pługów i 57
pługopiaskarek. Mimo to miejscami zalega błoto pośniegowe. Wieczorem najgorzej jest w okolicach Ostródy i Olsztyna – poinformowała dyżurna punktu informacji drogowej olsztyńskiego oddziału GDDKiA Aneta Borowska. Zapewniła, że drogowcy kierują sprzęt tam, gdzie warunki są najtrudniejsze.
Biuro prognoz IMGW z Białegostoku poinformowało , że w woj. warmińsko-mazurskim intensywnych opadów śniegu a także zawiei i zamieci śnieżnych należy spodziewać się do późnych godzin wieczornych.
Śnieg utrudnia życie kierowcom wyruszającym w góry. –
Intensywne opady spowodowały utrudnienia na zakopiance. Górski odcinek trasy do Zakopanego w sobotę jest przejezdny, ale ruch odbywa się powoli – poinformował rzecznik nowotarskiej policji Roman
Wolski. Przejazd 40-kilometrowym górskim odcinkiem drogi z Rabki do Zakopanego w sobotę po południu zajmował trzy godziny.
Na Podhalu od piątku intensywnie pada śnieg. Pługopiaskarki na bieżąco odśnieżają i posypują główne drogi Podhala, na trasach lokalnych zalega natomiast śnieg lub błoto pośniegowe. Policja apeluje o ostrożną jazdę.
Padający gęsty, mokry śnieg i temperatura tuż poniżej
zera utrudniają także jazdę w woj. śląskim. Na drogach
m.in. w Katowicach tworzyła się warstwa lodu. Do policji spłynęło wiele sygnałów o kolizjach, również na trasach przelotowych.
W sobotę zimowe ferie rozpoczęły się w województwach: mazowieckim, dolnośląskim, opolskim i zachodniopomorskim.