- Za to, że pani Barbara Blida odebrała sobie życie, odpowiedzialność moralną ponoszą ludzie SLD - tak na antenie TVP1 Zbigniew Ziobro z PiS skomentował wnioski płynące z projektu raportu komisji ds. śmierci Barbary Blidy.
Zbigniew Ziobro zgodnie z założeniami raportu komisji prowadzonej przez Ryszarda Kalisza, której raport poznaliśmy wczoraj - powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Polityk uważa jednak, że to właśnie ludzi wywodzący się z SLD doprowadzili do tragedii Barbary Blidy.
-
Rządy SLD, kiedy premierem był Leszek Miller polegały na tym, że "afera ścigała aferę". Niezależne organizacje, raporty międzynarodowe, Komisja Europejska, Rada Europejska, Bank Światowy wskazywały na to i piętnowały fakt, że polska polityka była całkowicie uwikłana w korupcję. Później zostałem prokuratorem generalnym i obiecałem, że będę walczył z korupcją zwłaszcza na szczytach władzy. Cieszę się, że w sprawie dotyczącej afery węglowej prokuratorzy tak postępowali - mówił eurodeputowany PiS na antenie TVP1.
Zbigniew Ziobro powiedział wprost, że odpowiedzialność za śmierć Blidy ponoszą „pan Kalisz, pan Miller, ludzie, którzy wiedzieli o jej uwikłaniach, o jej wypowiedziach chwalących publicznie korupcję i nie wyciągnęli jej z tego”.
W programie „Polityka przy kawie” Ziobro powiedział także, że na razie nic nie wie o tym, jakoby miał zostać szefem kampanii wyborczej PiS. Polityk przyznał jednak, że gdyby dostał taką propozycję - nie uciekałby od odpowiedzialności i ciężkiej pracy.
Ziobro odniósł się również do doniesień medialnych na temat jego ślubu. -
Nie słuchałem porad Jacka Kurskiego, który twierdził, że bycie na prawicy kawalerem nie jest najlepsze. Słuchałem podpowiedzi serca, w związku z tym wiele miesięcy temu zawarłem sakramentalny związek małżeński. Uznałem jednak, że życie prywatne jest wartością. Staraliśmy się nadać temu czysto rodzinny charakter - tłumaczył polityk.