Zwłoki dwóch osób znaleziono w BMW, wyłowionym we wtorek ze zbiornika wodnego w podczęstochowskiej Blachowni (Śląskie). Policja ustala, kim są ofiary i jak doszło do tragedii.
W poniedziałek wieczorem osoba przechodząca obok zbiornika zauważyła wystające z wody koło samochodu – poinformowała częstochowska policja.
Na rozpoczęcie akcji wydobycia auta było już za późno.
Poszukiwania z udziałem płetwonurków rozpoczęły się we wtorek rano. Z pomocą ciężkiego sprzętu samochód wyciągnięto na brzeg. Okazało się, że w aucie są zwłoki dwóch mężczyzn. Policjanci ustalają teraz, kim są ofiary. Na miejscu pracuje ekipa dochodzeniowo-śledcza.
Choć nic nie wskazuje na to, by mężczyźni padli ofiarą przestępstwa, na tym
etapie śledztwa nie można tego wykluczyć. Przyczyny zgonu zostaną ustalone
podczas sekcji zwłok.
Policja przypuszcza, że auto zjechało do stawu z przebiegającej obok drogi.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy doszło do wypadku – nie było naocznych świadków.
Częstochowska policja nie miała zgłoszenia zaginięcia osób ani samochodu,
które można by połączyć z wyłowionym we wtorek BMW.