Prezydent Lech Kaczyński wystosuje do prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki list w sprawie represji wobec polskiej mniejszości – zapowiedział szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. W sytuacji, gdy łamane są prawa Polaków na Białorusi, prezydent i rząd muszą mówić jednym głosem, by rozwiązać sytuację kryzysową – podkreślił w programie „Minęła dwudziesta" w TVP Info. Polska przygotowuje „negatywny scenariusz” w stosunkach z Białorusią, który może zostać wdrożony, jeśli nie ustaną represje przeciwko Polakom w tym kraju – poinformował po spotkaniu z prezydentem szef dyplomacji Radosław Sikorski.
Lech Kaczyński rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych w sprawie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi.
–
Prezydent skieruje do prezydenta Łukaszenki list, w którym zwróci się o osobiste zaangażowanie w unormowanie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi – zaznaczył Stasiak.
Prezydent „oczekuje zdecydowanego, konsekwentnego i nade wszystko skutecznego działania na forum Unii Europejskiej, OECD czy Rady Europy i wszystkich organizacji, które są
zaangażowane w tę sytuację”.
Prezydent chce ponadto stałego informowania o
rozwoju sytuacji i o okolicznościach, które towarzyszą działaniom podejmowanym przez władze białoruskie wobec Polaków w tym kraju.
–
Możemy się różnić w sprawie koncepcji, ale kiedy mamy sytuację kryzysową musimy (prezydent i rząd - red.) mówić jednym głosem – podkreślił w programie „Minęła dwudziesta" w TVP Info Władysław Stasiak.
„Mamy też negatywny scenariusz"
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował po spotkaniu
z prezydentem Lechem Kaczyńskim, że Polska przygotowuje „negatywny scenariusz” w stosunkach z Białorusią, który może zostać wdrożony, jeśli nie ustaną represje przeciwko Polakom w tym kraju.
Sikorski powiedział, że poinformował prezydenta o kilkunastu punktach, które mogą zaistnieć w tym negatywnym scenariuszu.
Szef MSZ wyraził nadzieję, że strona białoruska będzie chciała dobrych relacji z Polską i szykany wobec Związku Polaków na Białorusi się skończą. –
Ale stoper do wdrożenia tego negatywnego scenariusza już ruszył - dodał.
Sikorski zaznaczył, że „jest jeszcze pora zawrócić ze złej drogi”.