Strona główna » Informacje » Polska
Premier nie chce się znęcać, ale PO twierdzi:

„Prezes PiS chciał oszukać Polaków"

Autor: msies, zbyt; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
13:10
06.09.2010
List Jarosława Kaczyńskiego do członków jego partii pokazuje, że prezes PiS chciał w kampanii prezydenckiej oszukać Polaków – uważają politycy PO Mariusz Witczak i Andrzej Halicki. PO ocenia też, że retoryka Kaczyńskiego przypomina tę z czasów PRL. Z kolei premier Donald Tusk odcina się od tak ostrych ataków i deklaruje, że „nie będzie się znęcał nad Jarosławem Kaczyńskim, bo ma on wystarczająco wiele problemów”.
Ten list jasno pokazuje, że Jarosław Kaczyński przyznaje się, iż chciał w kampanii wyborczej oszukać Polaków
Ten list jasno pokazuje, że Jarosław Kaczyński przyznaje się, iż chciał w kampanii wyborczej oszukać Polaków – twierdzą politycy PO
Ten list jasno pokazuje, że Jarosław Kaczyński przyznaje się, iż chciał w kampanii wyborczej oszukać Polaków. Z tego listu jasno wypływa przesłanie, że (Kaczyński) żałuje kampanii wyborczej, w której był lewicowy, przystojny, uprzejmy, pełen empatii, europejski, nowoczesny – powiedział senator PO Mariusz Witczak podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zatytułowanej „PiS jak PZPR”.

W liście opatrzonym datą 1 września 2010 roku, zamieszczonym w niedzielę na portalu salon24.pl, Kaczyński zapewnił, że wszelkie informacje o jego „abdykacji” czy dymisji są nieprawdziwe. Pisał o konieczności uporania się „ze zjawiskiem nielojalności” w ugrupowaniu. „Członkowie klubu parlamentarnego PiS i inne osoby z naszej partii zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą” – podkreślił Kaczyński.

Witczak uważa, że Kaczyński wrócił do „bardzo agresywnej polityki”, a grożąc, że będzie wyrzucał z partii, potwierdza, iż „nie jest demokratą”. Zdaniem Witczaka „PiS się sypie”, bo - jak mówił - tzw. partyjni liberałowie uważali, że nowy kierunek (czyli zmiana retoryki na łagodniejszą) będzie szansą dla tej partii.

„Apelujemy, aby już nigdy więcej nie wierzyć Kaczyńskiemu, że stać go na jakiekolwiek przemiany” powiedział Witczak.

Senator Platformy ocenił, że Kaczyński „chyba bardzo źle się czuje w Polsce”, bo traktuje demokratycznie wybrany rząd „trochę jak władze okupacyjne”.

„(Kaczyński) tak trochę czuje się mentalnie jak pod zaborami. Jest pytanie, czy nie rozpocznie jakiejś działalności konspiracyjnej. Myślę, że jest też bliski mentalnie do organizowania (...) napadów na pociągi, wysadzania mostów, ekspropriacji, które były typowe dla Powstania Styczniowego, albo działalności Piłsudskiego – przypomnę chociażby napad na pociąg pod Bezdanami (chodzi o napad na rosyjski pociąg pocztowy)” – powiedział Witczak.

Ocenił, że Jarosław Kaczyński zapomniał, że żyjemy w Polsce demokratycznej. – Niech przedstawi mądrą ofertę dla Polaków. Jeżeli ona zostanie zaakceptowana, to na pewno ma szansę zostać wybranym. Ale jak widać woli politykę anachroniczną i agresywną – dodał Witczak.
PRL-owska retoryka prezesa PiS

Rzecznik klubu parlamentarnego PO Andrzej Halicki mówił zaś, że Kaczyński „w gruncie rzeczy powtarza działania pierwszych sekretarzy (PZPR)”.

Z listu prezesa PiS - dodał Halicki - można wywieść m.in., że wybory, które PiS przegrywa, to „przypadkowy wynik, bo przypadkowe jest społeczeństwo”, podczas gdy rzeczywistość odzwierciedlają (korzystne dla PiS) sondaże zamówione przez tę partię.

Halicki odniósł się też do doniesień medialnych, że PiS chce, aby z ich list w wyborach samorządowych startowali związkowcy z „Solidarności”. Zdaniem Halickiego to działanie „całkowicie niezgodne z ideałami Sierpnia”.

Istotą porozumień sierpniowych było wyprowadzenie partii z zakładu pracy. Dziś PiS – chociaż już wszyscy widzą gołym okiem, że Solidarność działa jak przybudówka partyjna – bez żenady, bez owijania w bawełnę namawia do tego, aby instalować swoje przyczółki w zakładach pracy, a związkowców formalnie związać ze swoim sztabem wyborczym i namawiać do kandydowania w wyborach samorządowych. To jest dokładnie to, co robiła PZPR w czasach PRL – powiedział rzecznik klubu PO.
Premier litościwy dla prezesa PiS

Nie będę się znęcał nad Jarosławem Kaczyńskim, on ma wystarczająco wiele problemów – tak premier Donald Tusk skomentował wywiad prezesa PiS, w którym mówi on m.in. o chamstwie PO.

Bądźcie litościwi dla polityków, którzy nie zawsze wiedzą, co mówią. (…) Przyzwyczaiłem się do tego, że Jarosław Kaczyński czasem wypowiada myśli i sądy, których potem się pewnie wstydzi – tak premier Donald Tusk skomentował wywiad prezesa PiS, w którym mówi on m.in. o chamstwie PO.

Chodzi o wywiad prezesa PiS dla prawicowego portalu Blogpress.pl. Kaczyński powiedział w nim m.in. o „agresji i odrzuceniu wszelkich reguł kultury przez PO”. „Nie uznają żadnych granic i to, co wie na ten temat opinia publiczna, to nawet nie jest promil tego, co jest naprawdę. Trzeba by jeszcze wiedzieć, co się dzieje na komisjach sejmowych czy nawet w restauracji sejmowej – ten poziom chamstwa jest taki, że Samoobrona to bardziej kulturalna partia niż oni” – uznał Kaczyński. W jego opinii PO „to jest grupa ludzi (...) strasznie nieokrzesanych, jednocześnie nastawionych na agresję”.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: