Wiadomość została wysłana.
Funkcjonariusze lubuskiej izby celnej w okolicach przejścia granicznego w Świecku zatrzymali do rutynowej kontroli busa. Wewnątrz znaleźli 68 paczek wypełnionych podrabianymi towarami. Były wśród nich paski, torebki, buty, kurtki i biżuteria.
Towar jechał z Danii. Pochodził jednak z Chin. Okazało się, że pod warszawskim adresem wskazanym w dokumentach towarzyszących transportowi, nie znajduje się siedziba firmy handlowej, ale… Pałac Branickich. Kierowca busa przekonywał, że nie był przy załadunku i nie wiedział, co wiezie.
- Za wprowadzanie do obrotu towarów podrabianych grozi wysoka grzywna, kara pozbawienia wolności do 2 lat, lub nawet do 5 lat, jeżeli podrabiany towar jest znacznej wartości, lub proceder stanowi stałe źródło dochodu – mówi Beata Zapolska, rzeczniczka Izby Celnej w Rzepinie.
W I półroczu 2010 r. Służba Celna w całej Polsce zatrzymała już ponad 1,3 mln szt. podrabianych towarów o łącznej wartości ponad 57 mln zł (w tym ok. 60 tys. par obuwia, 102 tys. szt. odzieży i 30 tys. szt. biżuterii i galanterii).