Małopolski działacz PO Lech Janczy, który miał być
najważniejszą osobą w ustawianym przetargu na kompleks
narciarski, będzie musiał pożegnać się z partią – powiedział Jarosław Gowin (PO). To efekt wczorajszej publikacji portalu tvp.info.
Opisana w czwartek przez portal tvp.info afera przetargowa pokazuje również rolę byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i byłego szefa klubu parlamentarnego PO Zbigniewa Chlebowskiego w ustawianiu przetargu na dzierżawę wyciągu narciarskiego, należącego do Elektrowni Wodnych w Niedzicy.
– Tak, to poważna sprawa, która moim zdaniem powinna być wyjaśniona przez CBA, czy przez CBŚ, a na pewno przez prokuraturę. Musimy wyjaśnić, jak to się stało, że tacy ludzie jak Mirosław Drzewiecki, tak wysoko zaszli w Platformie – w ten sposób Jarosław Gowin skomentował w Radiu ZET doniesienia o ustawianiu przez prominentnych polityków PO przetargu.
– Niestety nazwiska polityków PO się pojawiają w tej sprawie i to jest dla mnie kolejny dowód na to, że to samorozliczenie w Platformie nie dobiegło jeszcze końca. My musimy wypić ten kielich goryczy do spodu i zmierzyć się z tą bolesną cząstką prawdy o samych sobie – powiedział w Radiu Zet poseł Jarosław Gowin.
Mroczne kulisy przetargu
Według informacji tvp.info, Janczy był kluczową postacią w przetargu,
którym był zainteresowany znany z tzw. afery hazardowej biznesmen Ryszard
Sobiesiak. Działacz PO był pełnomocnikiem zarządu państwowego Zespołu
Elektrowni Wodnych w Niedzicy, do których należał wyciąg. Przetarg był
zaplanowany na 12 października; problem w tym, że Janczy miał z końcem
września pożegnać się z firmą.
Sobiesiak miał w rozmowach z byłym szefem klubu PO
Zbigniewem Chlebowskim i byłym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim
zabiegać o to, by ci sprawili, żeby Janczy pracował w niedzickiej elektrowni w momencie rozstrzygnięcia przetargu. Ostatecznie działacz PO 12 października był odpowiedzialny za licytację.
Szefowie PO odcinają się od afery
Chlebowski w przekazanym oświadczeniu napisał, że nie utrzymywał i nie
utrzymuje żadnych kontaktów z Janczym.
– Nigdy nie angażowałem się w
postępowanie przetargowe na dzierżawę wyciągu narciarskiego na Polanie Sosny prowadzone przez Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A. w Niedzicy, ani w żadne inne sprawy związane z tą Spółką – podkreślił polityk.
Zapewnił też, że nigdy nie interweniował w Ministerstwie Skarbu Państwa, ani nie wywierał jakichkolwiek nacisków na urzędników i funkcjonariuszy
publicznych.
– Nie znam szczegółów tej sprawy, natomiast już kilka miesięcy temu działacze PO w Nowym Targu alarmowali mnie, że wokół koła Platformy w Czorsztynie (którego szefem był Jancza) dzieją się jakieś rzeczy niepokojące. Oni usunęli z zarządu powiatu pana Janczego. Koło PO w Czorsztynie, które on stworzył, zostało dyscyplinarnie rozwiązane. Wiem, że jest wniosek o usunięcie pana Janczego z PO – powiedział Jarosław Gowin.
Z informacji przekazanych przez Biuro Komisarza ds. Regionu
Małopolskiego PO wynika, że decyzja o rozwiązaniu Koła Platformy w
Czorsztynie zapadła 2 listopada. W tym samym dniu złożony został wniosek do
rzecznika dyscypliny partyjnej w sprawie wykluczenia z PO Janczego.
Zdaniem Gowina szczegóły tej sprawy poznamy przed komisją śledczą, która bada sprawę tzw. afery hazardowej.