Strona główna » Informacje » Polska
Gowin: "PO jeszcze się nie oczyściła"

Po naszej publikacji lecą głowy w PO

Autor: bwa, zbyt, dmilo; Źródło: tvp.info, Radio Zet, PAP
  • A
  • A
  • A
19:30
20.11.2009
Małopolski działacz PO Lech Janczy, który miał być najważniejszą osobą w ustawianym przetargu na kompleks narciarski, będzie musiał pożegnać się z partią – powiedział Jarosław Gowin (PO). To efekt wczorajszej publikacji portalu tvp.info.
Poseł Platformy Obywatelskiej Jarosław Gowin jest zszokowany ostatnimi doniesieniami o kolejnej aferze
Poseł Platformy Obywatelskiej Jarosław Gowin jest zszokowany ostatnimi doniesieniami o kolejnej aferze ( fot. PAP/Tomasz Gzell)
Opisana w czwartek przez portal tvp.info afera przetargowa pokazuje również rolę byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i byłego szefa klubu parlamentarnego PO Zbigniewa Chlebowskiego w ustawianiu przetargu na dzierżawę wyciągu narciarskiego, należącego do Elektrowni Wodnych w Niedzicy.

– Tak, to poważna sprawa, która moim zdaniem powinna być wyjaśniona przez CBA, czy przez CBŚ, a na pewno przez prokuraturę. Musimy wyjaśnić, jak to się stało, że tacy ludzie jak Mirosław Drzewiecki, tak wysoko zaszli w Platformie – w ten sposób Jarosław Gowin skomentował w Radiu ZET doniesienia o ustawianiu przez prominentnych polityków PO przetargu.

– Niestety nazwiska polityków PO się pojawiają w tej sprawie i to jest dla mnie kolejny dowód na to, że to samorozliczenie w Platformie nie dobiegło jeszcze końca. My musimy wypić ten kielich goryczy do spodu i zmierzyć się z tą bolesną cząstką prawdy o samych sobie – powiedział w Radiu Zet poseł Jarosław Gowin.

Mroczne kulisy przetargu

Według informacji tvp.info, Janczy był kluczową postacią w przetargu, którym był zainteresowany znany z tzw. afery hazardowej biznesmen Ryszard Sobiesiak. Działacz PO był pełnomocnikiem zarządu państwowego Zespołu Elektrowni Wodnych w Niedzicy, do których należał wyciąg. Przetarg był zaplanowany na 12 października; problem w tym, że Janczy miał z końcem września pożegnać się z firmą.

Sobiesiak miał w rozmowach z byłym szefem klubu PO Zbigniewem Chlebowskim i byłym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim zabiegać o to, by ci sprawili, żeby Janczy pracował w niedzickiej elektrowni w momencie rozstrzygnięcia przetargu. Ostatecznie działacz PO 12 października był odpowiedzialny za licytację.

Szefowie PO odcinają się od afery

Chlebowski w przekazanym oświadczeniu napisał, że nie utrzymywał i nie utrzymuje żadnych kontaktów z Janczym. – Nigdy nie angażowałem się w postępowanie przetargowe na dzierżawę wyciągu narciarskiego na Polanie Sosny prowadzone przez Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A. w Niedzicy, ani w żadne inne sprawy związane z tą Spółką – podkreślił polityk.

Zapewnił też, że nigdy nie interweniował w Ministerstwie Skarbu Państwa, ani nie wywierał jakichkolwiek nacisków na urzędników i funkcjonariuszy publicznych.

– Nie znam szczegółów tej sprawy, natomiast już kilka miesięcy temu działacze PO w Nowym Targu alarmowali mnie, że wokół koła Platformy w Czorsztynie (którego szefem był Jancza) dzieją się jakieś rzeczy niepokojące. Oni usunęli z zarządu powiatu pana Janczego. Koło PO w Czorsztynie, które on stworzył, zostało dyscyplinarnie rozwiązane. Wiem, że jest wniosek o usunięcie pana Janczego z PO – powiedział Jarosław Gowin.

Z informacji przekazanych przez Biuro Komisarza ds. Regionu Małopolskiego PO wynika, że decyzja o rozwiązaniu Koła Platformy w Czorsztynie zapadła 2 listopada. W tym samym dniu złożony został wniosek do rzecznika dyscypliny partyjnej w sprawie wykluczenia z PO Janczego.

Zdaniem Gowina szczegóły tej sprawy poznamy przed komisją śledczą, która bada sprawę tzw. afery hazardowej.

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: