W czasie ciszy wyborczej odnotowano 97 zdarzeń w Polsce, które zostały zakwalifikowane jako wykroczenia prowadzenia agitacji wyborczej – rozrzucanie ulotek, wywieszanie lub niszczenie plakatów – a także jedno zdarzenie dotyczące zamieszczenia sondaży na stronie internetowej jednej z gazet – poinformował przewodniczący PKW Stefan Jaworski podczas konferencji prasowej o godz. 8:30.
Nie można było uruchomić lokalu wyborczego w Gorzowie Wielkopolskim, ze względu na informację o podłożeniu tam ładunku wybuchowego. O godz. 9.35 lokal otwarto.
Cztery przypadki naruszenia ciszy wyborczej odnotowała w niedzielę wielkopolska policja. Zrywano i wieszano plakaty, przed jednym z lokali wyborczych zerwano biało-czerwone flagi.
Plakaty wyborcze zrywano w nocy w Szamotułach i Poznaniu. W Krzykosach nieznani sprawcy zerwali flagi sprzed lokalu komisji wyborczej, a w Poznaniu ktoś powiesił w nocy plakat wyborczy w okolicach kościoła.
Państwowa Komisja Wyborcza w sobotę otrzymała m.in. zawiadomienia o przypadkach zaklejenia plakatu jednego kandydata plakatem innego oraz o zrywaniu rozwieszonych plakatów.
PKW zgłoszono też, że na jednym z portali internetowych pojawiły się wyniki sondażu. Komisja przekazała sprawę policji, która ustali, czy sondaż został zamieszczony przed ciszą wyborczą, czy po jej rozpoczęciu.
W Poznaniu i Łodzi po mieście jeździły samochody z plakatami wyborczymi, w Lublinie rozłożono bezpłatną gazetkę, w której były reklamy kandydatów w wyborach.
Na Pomorzu mieszkańcy zauważyli m.in. ulotki rozrzucone – jak twierdzą – w sobotę na klatce schodowej ich kamienicy, rozwieszenie plakatu wyborczego w okolicy jednego z lokali wyborczych. Informowano też o jeżdżących z plakatami wyborczymi samochodach. W Tczewie przy jednym z lokali wyborczych ustawiono przyczepę samochodową z wizerunkiem kandydata w wyborach.
W województwie śląskim w kilku przypadkach zerwane zostały plakaty, skradziono przyczepę samochodową, na której umieszczone były ogłoszenia wyborcze, umieszczono napis przy wejściu do jednego z lokali wyborczych.
Na Mazowszu zgłoszenia głównie dotyczyły niszczenia plakatów i bannerów, czy rozkładania ulotek wyborczych za wycieraczkami samochodów.
W Warszawie odnotowano kilka przypadków naruszenia ciszy wyborczej, chodziło o zrywanie plakatów i umieszczenie bilbordu na przyczepce w pobliżu lokalu wyborczego.
W województwie opolskim policja odnotowała rozwieszenie plakatów przy lokalach wyborczych i rozłożenie ulotek wyborczych do skrzynek pocztowych i na klatkach schodowych.
Natomiast w Ostrowie Wielkopolskim na policję zgłosił się kandydat, który doniósł, że na jego plakatach nieustaleni sprawcy nakleili kartki z obraźliwymi hasłami.
Zatrzymana kandydatka na posła
Do dwóch naruszeń zakazu agitacji doszło w Koninie.
– Na gorącym uczynku, około godziny pierwszej w nocy w Koninie, policjanci zatrzymali nie jak wcześniej podałem byłą posłankę, która kandyduje w wyborach do Sejmu jak zrywała plakaty konkurentów. Zatrzymana jest kandydatką i nie była, ani nie jest posłanką. W tym samym mieście były poseł poinformował, że tuż po północy zauważył przedstawicieli innego komitetu wyborczego, którzy wieszają plakaty wyborcze – rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Za łamanie ciszy wyborczej grozi kara grzywny, której wysokość ustala sąd. Za publikację sondaży w trakcie ciszy wyborczej grozi grzywna od 500 tys. do miliona złotych.