Mordercą gen. Marka Papały mógł być związany z mafią pruszkowską Igor Ł., pseud. Patyk – wynika z analizy specjalnego zespołu policyjnego, do której treści dotarł „Wprost”. Mimo to, do dziś nie zrobiono nic, by sprawdzić faktyczny udział „Patyka” w sprawie.
Tygodnik dotarł do raportu z prac grupy analityków, którzy badali akta sprawy zabójstwa generała Marka Papały. Analizę zlecił w 2008 roku szef Komendy Głównej Policji na prośbę wiceszefa MSWiA Adama Rapackiego.
Grupa pracowała około dziewięciu miesięcy. Jesienią ubiegłego roku raport był gotowy. Rapacki nie zapoznał się z nim i jest zaskoczony, że grupa analityków zakończyła już swoje prace. Raport, ani informacja o zakończeniu prac nad nim nie dotarły także do komendanta głównego policji Andrzeja Matejuka.
Tymczasem treść dokumentu może rzucić nowe światło zarówno na samo zabójstwo Papały, jak i na prowadzone w jego sprawie śledztwo. Z ustaleń zespołu ma wynikać, że „Patyk” został wytypowany przez analityków policyjnych już w 2002 roku. Nikt nie chciał podjąć wobec niego czynności operacyjnych i procesowych – mówi informator „Wprost”.
Igor Ł. pseudonim Patyk, jest świadkiem koronnym w innej sprawie. W dniu zabójstwa generała kradł samochód w pobliżu miejsca zbrodni. Śledczy uwierzyli w tę wersję. Z analizy wynika, że na miejscu zbrodni bezpośrednio po zabójstwie Papały nie wykonano wielu ekspertyz kryminalistycznych.