Strona główna » Informacje » Polska
Ostatnia droga Wisławy Szymborskiej

„Żegnamy poetkę pogodnej strony świata”

Autor: msies, kan, pl, pszl; Źródło: PAP
  • A
  • A
  • A
19:30
09.02.2012
Urna z prochami Wisławy Szymborskiej, przy dźwiękach utworów ulubionej przez poetkę wokalistki jazzowej Elli Fitzgerald, została złożona w grobowcu rodzinnym na krakowskim Cmentarzu Rakowickim. Laureatka literackiej Nagrody Nobla zmarła 1 lutego w wieku 88 lat. W południe z Wieży Mariackiej trębacze zagrali melodię piosenki, napisanej do wiersza poetki „Nic dwa razy się nie zdarza”. W Muzeum Sztuki Współczesnej zorganizowano wieczór wspomnień o noblistce.
Urna z prochami Wisławy Szymborskiej podczas uroczystości pogrzebowych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Urna z prochami Wisławy Szymborskiej podczas uroczystości pogrzebowych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie (fot. PAP/Radek Pietruszka)
W trakcie uroczystości pogrzebowej prowadzonej przez aktora Andrzeja Seweryna, słowa pożegnania wygłosił prezydent Bronisław Komorowski.

Żegnamy panią Wisławę Szymborską, poetkę pogodnej strony świata – powiedział prezydent. Jak zaznaczył, poetka „pozostawia nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi, nad zwykłym człowiekiem”. Dodał, że nie jest łatwo żegnać Szymborską, poetkę, noblistkę, dlatego, że wiemy, iż „nie ceniła sobie oficjalności, że żałowała czasu na ceremonie, że chciała mówić i uczyła nas jak mówić, jak mówi zwykły człowiek, prosto, krótko, szczerze, ale nie kryjąc własnych uczuć i emocji”.

- Wisława Szymborska była krakowianką z wyboru, z miłości do tego miasta i była to miłość odwzajemniona – powiedział z kolei prezydent miasta Jacek Majchrowski. – Ta wzajemność polegała nie tylko na tym, że kolejne władze Krakowa dawały jej dowody tej miłości z honorowym obywatelstwem miasta na czele, ale także spotykała się z miłością ludzi na ulicach, na festiwalach - mówił żegnając poetkę w imieniu wszystkich mieszkańców miasta.

Jak pożegnać kogoś, kogo długo znaliśmy i długo podziwialiśmy? Chciałoby się milczeć, ale postulatem humanizmu jest nie milczenie, a mowa – powiedział podczas uroczystości przyjaciel Szymborskiej poeta Adam Zagajewski.

Swoją poezją towarzyszyła polskiej zbiorowości przez kilkadziesiąt lat. (...) Odejście człowieka, przyjaciela, a Szymborska była przyjaciółką dla tysięcy czytelników w Polsce i na świecie, jest zawsze bolesne. Słowa pomagają, ale nie od razu, trzeba czasu. Jako osoba była przyjazna innym, nie należała do tych poetów, którzy wymagają opieki, poetów – straceńców, poetów, którzy przyznają sobie przywilej nieodpowiedzialności czy szaleństwa. To raczej ona pomagała innym. Teraz musimy się zwrócić do jej wierszy, żeby pomogły nam w trudnej chwili, gdy odeszła ich autorka – dodał Zagajewski.

„Zostawiła nam Pani sporo do czytania i sporo do myślenia”

Na cmentarzu głos zabrał również długoletni przyjaciel i sekretarz Wisławy Szymborskiej Michał Rusinek. – Droga pani Wisławo! Patrząc na to, co tu się dzieje i słuchając tego, co tu się mówi, zastanawiam się, co by pani powiedziała na to wszystko. (…)Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tu przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze np. na jakiś ważny mecz.

Mam nadzieję, że nie ma nam pani tego wszystkiego za złe. Jest tu tyle ludzi, bliższych i dalszych przyjaciół, znajomych, nieznajomych, którzy, wiedząc o pani niechęci do wielkich słów, nigdy nie odważyli się powiedzieć pani wprost, jak bardzo są wdzięczni za pani obecność, za pani słowo, to poetyckie i to codzienne, za pani poczucie humoru, za ciepło i cierpką ironię. (...) Zostawiła nam pani sporo do czytania i sporo do myślenia. Dziękujemy, pani Wisławo! – zakończył.

W momencie składania urny do grobu zabrzmiał utwór w wykonaniu Elli Fitzgerald, którą zmarła poetka szczególnie lubiła.

W uroczystości wzięli udział prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, premier Donald Tusk oraz marszałkowie Sejmu i Senatu -Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz. Przybyli też wybitni przedstawiciele świata kultury i przyjaciele noblistki. Ci, którzy nie zdołali wejść na cmentarz, mogli oglądać uroczystości na specjalnie przygotowanym telebimie przed bramą główną.
Wisława Szymborska (1923 - 2012) (fot. TVP/ Marek Wachowicz)
Wisława Szymborska (1923 - 2012) (fot. TVP/ Marek Wachowicz)
Specjalne pożegnanie

W południe trębacz zagrał z Wieży Mariackiej „Nic dwa razy się nie zdarza”, utwór do wiersza Wisławy Szymborskiej, który miała w swoim repertuarze Kora i Maanam, a wcześniej Łucja Prus.

Po pogrzebie zaproszeni goście i bliscy Wisławy Szymborskiej, wzięli udział w zamkniętym spotkaniu w Sukiennicach.

Wieczorem w Muzeum Sztuki Współczesnej na krakowskim Zabłociu odbyło się spotkanie zatytułowane „Niepojęty przypadek. Wisławę Szymborską wspominają przyjaciele”. O spotkaniach z poetką opowiadali m.in. Julia Hartwig, Ewa Lipska, Urszula Kozioł, Ryszard Krynicki, Adam Zagajewski i Michał Rusinek.

Wieczór rozpoczął się od odtworzenia archiwalnego nagrania utworu „Chmury” czytanego przez Wisławę Szymborską. Zabrzmiała też ballada w wykonaniu trębacza Tomasza Stańki i pianisty Marcina Wasilewskiego.

Spotkanie poprowadzili redaktor naczelny wydawnictwa Znak Jerzy Illg i prof. Teresa Walas.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: