Włodzimierz Olewnik, ojciec uprowadzonego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika, będzie domagał się odszkodowania od państwa – dowiedziały się „Wiadomości” TVP1. Jeden z jego pełnomocników przyznał w rozmowie z reporterem „Wiadomości”, że chodzi o „wielomilionowe” odszkodowanie.
Jak ustaliły „Wiadomości", pełnomocnicy Włodzimierza Olewnika z formalnym wnioskiem o odszkodowanie czekają już tylko na zakończenie prac sejmowej komisji śledczej i jej raport, który ma zostać przyjęty 6 bądź 10 maja.
Z zapowiedzi posłów wynika, iż we wnioskach końcowych będzie wiele na temat niedociągnięć, zaniedbań, przekraczania i niedopełniania obowiązków przez organy państwa w trakcie śledztwa, dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa syna biznesmena spod Płocka.
Właśnie na tym raporcie Włodzimierz Olewnik zamierza oprzeć swój pozew o odszkodowanie. Nie wiadomo dokładnie jakiej kwoty będzie domagać się od państwa, ale suma ma pójść w miliony złotych. Zasądzone pieniądze mają zasilić konto jednej z fundacji, zajmujących się pomocą ofiarom przestępstw.
– W państwie prawa nie powinno dojść do takiej tragedii. Aby niewinny człowiek czekał dwa lata na pomoc i nie doczekał się – podkreśla Włodzimierz Olewnik.
Krzysztof Olewnik został uprowadzony w nocy z 26 na 27 października 2001 r., a zamordowany dwa lata później – 5 września 2003 r. W październiku 2006 r. odnaleziono jego zwłoki.
Sprawę bada prokuratura apelacyjna w Gdańsku. Sejmowa komisja śledcza dziś przesłuchała Włodzimierza Olewnika, jako ostatniego świadka.