Wiadomość została wysłana.
Przed kilkoma dniami policjanci dowiedzieli się, że w Opolu szykowany jest poważny skok. Niestety, informacja nie zawierała bliższych danych, co do miejsca napadu. – Dlatego wytypowaliśmy miejsca, które mogą być szczególnie narażone na atak, a z zagrożonymi biznesmenami przeprowadzono rozmowy na temat zasad bezpieczeństwa – opowiada nasz informator.
Jednocześnie zwiększono liczbę tajniaków wokół wytypowanych miejsc. Dlatego kiedy wczoraj doszło do ataku przed jednym z centrów handlowych, na miejscu tak szybko pojawili się uzbrojeni policjanci. Niestety nie mieli szansy, aby zapobiec napadowi.
Właściciel nie ulegał napastnikom tylko wyciągnął broń i postrzelił jednego z rabusiów. Okazało się, ze rana była śmiertelna. Nie pomogła natychmiastowa reanimacja przeprowadzona przez policjantów, którzy w kilkadziesiąt sekund byli na miejscu.
Policjanci zatrzymali dwóch rabusiów atakujących właściciela kantoru i ich kompana, który czekał w samochodzie. – Na razie nie udzielamy żadnych informacji na temat okoliczności zdarzenia. Szczegółowy przebieg i zachowanie funkcjonariuszy zostanie zbadane przez prokuraturę. Niezależnie od tego, Komendant Główny wysłała ekspertów do Opola, którzy też zbadają całą sprawę – wyjaśnił mł. insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik komendy głównej policji.