Strona główna » Informacje » Polska
Policja: akcja przebiegła spokojnie

„Obrońcy krzyża” odsunięci spod Pałacu

Autor: em|en, bzato; Źródło: PAP, IAR
  • A
  • A
  • A
19:30
14.08.2010
W sobotę nad ranem policja usunęła kilka osób spod krzyża przy Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Zrobiła to na prośbę BOR. Krzyż pozostał na miejscu. Na Krakowskim Przedmieściu jest spokojnie, ludzie którzy ostatnie dni spędzili przy krzyżu, rozeszli się. Kancelaria prezydenta nie planuje przeniesienia krzyża.
Obrońcy przed krzyżem
Policjanci podczas usuwania ludzi sprzed krzyża pod Pałacem Prezydenckim (TVP Info)
– W nocy funkcjonariusze BOR zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w przeniesieniu osób spod krzyża z uwagi na zabezpieczenie pirotechniczne, związane z obchodami święta Wojska Polskiego – powiedział rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński.

Na miejsce sprowadzono policyjnych negocjatorów. – Prosiliśmy wielokrotnie, by osoby spod krzyża przeniosły się kilkanaście metrów dalej do wyznaczonego dla nich sektora. Niektóre usłuchały, kilka zdecydowanie odmówiło i oświadczyło, że zgadza się na rozwiązanie siłowe. Funkcjonariusze przenieśli te osoby na niewielką odległość od krzyża – opowiadał rzecznik.

Przeniesionych zostało kilka osób. Pozostałe same przeszły do wyznaczonego rejonu. Pracownicy firmy sprzątającej usunęli spod krzyża także ich bagaże i transparenty. Akcji policji towarzyszyły zarówno okrzyki aprobaty, jak i obelgi.

Podczas kontroli okazało się, że jedna z osób, które nie chciały przejść do wyznaczonego sektora, jest poszukiwana. Przewieziono ją do komendy policji i po pewnym czasie zwolniono. Mężczyzna, według nieoficjalnych informacji, był poszukiwany przez swoją rodzinę w celu ustalenia miejsca zamieszkania.

Żadna z pozostałych osób nie została zatrzymana.

Na razie nie wiadomo czy osoby stojące przez wiele dni pod krzyżem będą ponownie do niego dopuszczone. Pytany o to rzecznik Biura Ochrony Rządu Dariusz Aleksandrowicz powiedział, że usunięcie ich w tym momencie spowodowane było przygotowaniami do obchodów święta Wojska Polskiego. – Decyzje co dalej jeszcze nie zapadły – dodał.

Według nieoficjalnych informacji, ta kwestia będzie konsultowana z kancelarią prezydenta, policją i strażą miejską.

Na Krakowskim Przedmieściu w ciągu dnia było spokojnie. Kilkanaście osób przyglądało się policjantom i strażnikom miejskim pilnującym barierek odgradzających krzyż.

W ciągu dnia przed Pałacem Prezydenckim pojawiało się więcej osób, ale są to przede wszystkim turyści z Polski i zagranicy, m.in. Japonii i Niemiec. Zatrzymują się na chwilę, robią zdjęcia i przechodzą dalej.

Kobieta, która –jak mówi – „była tu przez wiele dni”, wyraziła przekonanie, że „tak licznie jak dotąd obrońcy krzyża już pod Pałac Prezydencki nie wrócą”. – Ludzie pokazali, że są w stanie zorganizować się przeciwko tym, którzy mataczą w sprawie katastrofy smoleńskiej, ale nie będą tu przychodzić w nieskończoność – powiedziała. Zaznaczyła, że służby miejskie na bieżąco zabierają kwiaty i znicze, które ludzie tutaj zostawiali.

Pozostali pod Pałacem Prezydenckim nieliczni przeciwnicy przenosin krzyża podkreślali, że „nawet najpiękniejsza tablica na budynku pałacu czy w kościele garnizonowym ich nie satysfakcjonuje”. – Są miejsca, do których trzeba wracać, a takim miejscem jest właśnie krzyż pod pałacem – mówią.

Dodawali, że nawet jeśli krzyż zostanie spod Pałacu usunięty, oni poustawiają „wiele nowych krzyży, w innych miejscach”.

Jednocześnie można jednak usłyszeć przeciwne opinie. Są tacy, którzy wyrażają zadowolenie, że „nareszcie zrobiono porządek”. Przeciwnicy pozostawienia krzyża pod Pałacem przypominają, że to nie tutaj zginął Lech Kaczyński, a więc „jeśli ktoś chce walczyć o pomnik, to powinien to robić pod Smoleńskiem”.
 
 
 
...
 

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: