Strona główna » Informacje » Polska
Lech Wałęsa w TVP Info:

„Nie pasuję do demokracji, którą stworzyłem”

Autor: msies, WEF, zbyt; Źródło: TVP Info, IAR
  • A
  • A
  • A
08:25
31.08.2010
Do realizacji demokracji się nie nadaję. Jestem za szybki, jestem modelem wodzowskim. Nie pasuję do tego, co stworzyłem. – powiedział na antenie TVP Info były prezydent Lech Wałęsa. Zastrzegł jednak, że jeśli będzie taka potrzeba, wróci do polityki.
Były prezydent Lech Wałęsa uważa, że „Solidarność” powinna „zwinąć sztandary”
Były prezydent Lech Wałęsa uważa, że „Solidarność” powinna „zwinąć sztandary” (fot. arch. PAP)

Były prezydent nie ukrywa, że dzisiejsza Polska nie do końca mu się podoba. – Nie podoba mi się praca polityczna, związkowa i ekonomiczna. Ale cóż, każdy z nas może mieć wpływ, tak wygląda wolość – wyjaśnił. Dodał, że chce „wymusić dyskusję nad zmianami”. Jeśli to się nie uda, były prezydent nie wyklucza powrotu do polityki. – Jak Polska będzie potrzebowała Wałęsy, jeszcze raz się nią zajmę – powiedział.

Były prezydent odniósł się też do sytuacji ekonomicznej polskich stoczni. Nie jest zdziwiony, że upadają. Jego zdaniem, kryzys w branży jest efektem upadku ZSRR. – W 1980 roku stoczniowcy cieszyli się, była euforia, a ja powiedziałem im, że jestem zmartwiony, bo teraz się dopiero zacznie. Jeśli zwyciężymy do końca, nie ma Związku Radzieckiego. A jeśli nie ma Związku Radzieckiego, nie ma też stoczni – wspominał były prezydent. L

Lech Wałęsa udzielił dzisiaj wywiadu także radiowym „Sygnałom Dnia”. Ostro skrytykował obecne kierownictwo „Solidarności”. – Zadaniem „Solidarności” powinna być przede wszystkim ochrona praw ludzi pracy, tymczasem miesza się ona do polityki – powiedział. Jego zdaniem NSZZ „Solidarność” powinien „zwinąć sztandary”.

Były przywódca Solidarności nie uczestniczył we wczorajszych obchodach 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Gdańsku. Swoją nieobecność tłumaczył zmęczeniem i złym stanem zdrowia. Porozumienia podpisane przez Komisję Rządową i przedstawicieli Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego umożliwiły powstanie pierwszego wolnego i niezależnego związku zawodowego NSZZ „Solidarność”.

Polacy chcą widzieć przywódców „Solidarności”

Prawie 76 proc. Polaków chciałoby, aby wszyscy historyczni przywódcy „Solidarności" uczestniczyli w obchodach 30. rocznicy powstania związku – wynika z sondażu, przeprowadzonego dla Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini.14 proc. respondentów nie chce, aby dawni przywódcy „Solidarności" stanęli obok siebie podczas rocznicowych uroczystości.

To, że tak wielu Polaków chce wspólnego udziału liderów związku oznacza, iż etos „Solidarności" jest ciągle żywy – twierdzi prezes Instytutu Homo Homini Marcin Dumy. Jego zdaniem „Solidarność" jest kojarzona jako jeden z wielkich polskich zrywów, jako moment kiedy Polacy stanęli razem, aby walczyć o wspólną sprawę jaką jest Polska. Dlatego przyzwyczajeni do etosu zrywów niepodległościowych chcemy „Solidarność" idealizować. Zauważa, że wyniki sondażu podważyły też próby obalenia mitu „Solidarności".

Sondaż został przeprowadzony na grupie 1073 osób, reprezentatywnej dla ogółu Polaków. Błąd oszacowania wynosi 3 procent, a poziom ufności 0,95.
  • „SOLIDARNOŚCI” DROGA DO WOLNOŚCI

  • Na forum

    Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
    Polecamy
     
     
    Zobacz inne serwisy tvp.pl: