Wiadomość została wysłana.
W ten sposób Pawlak odniósł się do pomysłu Platformy Obywatelskiej, by zabronić budowy domów na terenach zalewowych.
- Pomysł marszałka Bronisława Komorowskiego pokazuje pochopny i bardzo pośpieszny sposób działania. W takich sytuacjach trzeba skupić się po pierwsze na obronie tego, co jest zagrożone, po drugie na pomocy tym, którzy zostali poszkodowani. A na rozwiązania systemowe przyjdzie czas po powodzi – mówił Waldemar Pawlak kandydat PSL na prezydenta.
- Ludzie w tej chwili oczekują pomocy, a nie rygorów, że ktoś będzie teraz zabraniał im budować domy – przekonywał Pawlak. Zdaniem wicepremiera potrzebna jest rozwaga. - Są urządzenia hydrotechniczne, wały przeciwpowodziowe. Trzeba wziąć pod uwagę, że w kilku miejscach Wisły nastąpiło przerwanie wałów. Natomiast w zdecydowanej większości zabezpieczenia skutecznie poradziły sobie z wodą wyższą niż była w 1997 roku. Kosztowało to wiele wyrzeczeń i dodatkowej pracy, bo trzeba było szybko nadrabiać niedokończone inwestycje, jak np. pod Płockiem, gdzie wykonano przegrodę, aby zatrzymać wodę – mówił kandydat PSL na prezydenta.
Pytany o ewentualną przyszłą koalicję PSL, PiS i SLD, o której na swoim blogu napisał Janusz Palikot Waldemar Pawlak mówił, że o tym zdecydują wyborcy. Zdaniem Janusza Palikota taki scenariusz możliwy jest jeśli wybory prezydenckie wygra Jarosław Kaczyński. - O koalicji decydują wyborcy. To oni ustalą skład parlamentu – odpowiadał wicepremier.
- Trudno powiedzieć, które wpisy posła Palikota są na serio, ale które tylko po to, by jątrzyć. Jeśli chodzi o koalicję, to zdecydują o tym wyborcy za rok znowu będą mieli głos. Dokonają oceny, wybiorą nowy parlament. To będzie nowe rozdanie – mówił Waldemar Pawlak.