– Jeżeli Jarosław Kaczyński podjął decyzję, żeby partia była bardzo jednolita i podporządkowana silnemu przywództwu, to ja w takiej partii nie chcę być – powiedziała w „Kontrwywiadzie RMF FM” Joanna Kluzik-Rostkowska i dodała, że zamierza bronić zawieszonej Elżbiety Jakubiak.
Wypowiedź Kluzik-Rostkowskiej jest reakcją na wczorajsze wydarzenia - w czwartek Elżbieta Jakubiak została zawieszona w prawach członka PiS.
– Obrona Elżbiety Jakubiak to sprawa honoru. Zgodnie z wezwaniem Jarosława Kaczyńskiego, jestem lojalna wobec swojej najbliższej współpracowniczki. Jestem gotowa na wszystko, także na odejście z partii – powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska na antenie RMF FM.
Jak dodała, nie ma poważniejszego dowodu lojalności niż ciężka praca w kampanii
wyborczej, więc jeśli Elżbieta Jakubiak została zawieszona za lojalność wobec Jarosława Kaczyńskiego, to ona i wszyscy inni członkowie sztabu wyborczego również powinna zostać zawieszona. Jednocześnie podkreśliła, nie rozumie decyzji szefa PiS. Dodała, że nie rozmawiała z
nim od ponad 6 tygodni.
Na pytanie, czy Jarosław Kaczyński próbuje stworzyć partię
wyłącznie lojalnych, posłusznych i jednomyślnych, odpowiedziała:
– Jarosław
Kaczyński jest szefem partii z całym bagażem odpowiedzialności, jaka się z
tym wiąże. Nie zamierzam walczyć z Jarosławem Kaczyńskim, jeżeli podjął
decyzję o tym, żeby partia PiS była bardzo jednolita i podporządkowana
silnemu przywództwu, to ok. Tylko jest pytanie, czy ja się w tej formule
mieszczę – i dodała, że w takiej partii nie ma dla niej miejsca.
Platforma stoi otworem
O to, czy w Platformie Obywatelskiej jest miejsce dla Jakubiak i być może
innych osób uważanych za przedstawicieli liberalnego skrzydła w PiS był
pytany w radiowej Trójce Grzegorz Schetyna.
– Nie chcę im
robić kłopotu. Nie chcę ich nigdzie zapraszać, bo oni sami mają pomysł na
siebie i swoją obecność w polityce – odparł marszałek Sejmu. Dopytywany, czy
mogliby się odnaleźć w PO, marszałek odparł, że decyzja należy do samych zainteresowanych.
– Ja szanuję tę ekipę, tych ludzi, bo kampania
wyborcza była prowadzona z klasą – dodał.
Schetyna zaznaczył, że nie rozumie decyzji prezesa PiS o zawieszeniu
Jakubiak.
– To wygląda rzeczywiście jak testowanie lojalności wśród
najbliższych współpracowników. To gol samobójczy, uderza się w ludzi, którzy
naprawdę byli oddani, trudno mi to racjonalnie wytłumaczyć: czy to
„zbetonowanie” na następne lata i rezygnacja z projektu walki o władzę,
budowania większości, otwarcia koalicyjnego, pomysłów na zmianę Polski. Tak
to wygląda, że to wejście do głębokiej muszli i czekanie, sam nie wiem na co –
dodał marszałek Sejmu.